Wpadka Sebastiana Fabijańskiego. Widziała to cała Polska, Ibisz wkroczył do akcji
Sebastian Fabijański wyrasta na czarnego konia najnowszej edycji 'Tańca z Gwiazdami". Aktor i freak fighter z tygodnia na tydzień prezentuje się na tanecznym parkiecie coraz śmielej, co doceniają zarówno sędziowie, jak i widzowie. Ogromnych emocji on i Julia Suryś dostarczyli także w niedzielnym odcinku. Niewątpliwie za swój występ otrzymaliby komplet punktów, gdyby nie... upadek 32-latka pod koniec.

Sebastian Fabijański to postać, którą widzowie w Polsce kojarzą przede wszystkim z aktorstwem. 32-latek przez lata pojawiał się w filmach i serialach, budując rozpoznawalność w świecie kina i telewizji. Kilka lat temu zaskoczył jednak fanów sportu, gdy zdecydował się spróbować swoich sił w zupełnie innej dziedzinie - wszedł do świata freak fightów i stoczył kilka walk w federacji Fame MMA, dzięki czemu poznała go również publiczność śledząca sporty walki.
Niedawno Fabijański postanowił ponownie wyjść ze swojej strefy komfortu. Przyjął propozycję udziału w najnowszej edycji programu "Taniec z Gwiazdami". Na parkiecie partneruje mu tancerka Julia Suryś, a ich występy od początku wzbudzają duże emocje - zarówno wśród widzów, jak i jurorów, którzy doceniają ogrom pracy włożonej w treningi.
Pechowy upadek Sebastiana Fabijańskiego w "Tańcu z Gwiazdami"
Niestety tuż przed niedzielnym odcinkiem aktor przekazał niepokojące informacje dotyczące swojego zdrowia. Okazało się, że zaczęły dokuczać mu poważne problemy i konieczna była wizyta u fizjoterapeuty. Mimo to w niedzielny wieczór wydawało się, że wszystko jest już pod kontrolą. Fabijański wyszedł na parkiet i zaprezentował się naprawdę dobrze. Niestety pod sam koniec występu doszło do bolesnej sytuacji - w ostatniej sekwencji choreografii 32-latek niefortunnie się poślizgnął i upadł na kolano. Na jego twarzy od razu pojawił się wyraźny grymas bólu, co wychwyciły telewizyjne kamery. Do Fabijańskiego natychmiast podszedł Krzysztof Ibisz i zapytał, czy wszystko jest w porządku. "No zobaczymy" - odpowiedział aktor.
Choć wpadka ta mogła wpłynąć na oceny jury, sędziowie wcale nie skupili się na niefortunnym upadku Fabijańskiego. Za paso doble do przeboju "Po co" on i Julia Suryś otrzymali 48 punktów (punkty przyznawała także gwiazda główna niedzielnego odcinka - Kayah) i bez problemu awansowali do kolejnego odcinka "Tańca z Gwiazdami". Z marzeniami o Kryształowej Kuli pożegnali się Emilia Komarnicka i Stefano Terrazzino.











