Wojciech Szczęsny nie wrócił z pustymi rękami. "Taki prezent dostaliśmy"
Reprezentacja Polski w piłce nożnej zakończyła już wrześniowe zgrupowanie. Po przegranym meczu w Tiranie z Albanią 0:2, "Biało-Czerwoni" wrócili do domów. Żona bramkarza Juventusu, Wojciecha Szczęsnego za pośrednictwem mediów społecznościowych pokazała, co przywiózł piłkarz. Okazuje się, że sportowiec otrzymał wyjątkowy prezent od dzieci z jednej ze szkół. Pokazał fanom, jakie gadżety trafiły w jego ręce.

Nie milkną echa przegranego meczu podopiecznych Fernando Santosa w Tiranie. Nasza kadra w niedzielny wieczór (10.09) uległa Albańczykom 0:2. Teraz zespół znajduje się w trudnym położeniu, bowiem "Biało-Czerwoni" zajmują dopiero 4. miejsce w tabeli i wciąż nie jest pewne, czy pojadą na mistrzostwa Europy 2024.
Po niedzielnej porażce jako pierwszy głos w sprawie meczu zabrał golkiper Juventusu - Wojciech Szczęsny. Zawodnik nie krył rozczarowania i prosto z mostu wypalił do kamery o wielkim wstydzie.
"Nie bardzo wierzę w piłce nożnej w zbieg niefortunnych wydarzeń czy pecha. Wygrał zespół, który strzelił dwie bramki i był lepszy. My nie stworzyliśmy praktycznie żadnej dobrej sytuacji. Czuje zawód i dużo wstydu. Chłopaków nie można krytykować za zaangażowanie i pracę, którą wykonują na zgrupowaniach. Na boisku jednak wygląda to albo bardzo źle, albo wręcz fatalnie" - mówił gracz "Starej Damy".
Wojciech Szczęsny otrzymał wyjątkowy upominek. Żona wszystko udokumentowała
Marina Łuczenko-Szczęsna pochwaliła się na swoim Instagramie, że jej ukochany wrócił już do domu. Okazuje się, że otrzymał skromny upominek podczas zgrupowania.
Taki prezent dostaliśmy od dzieci ze Szkoły Podstawowej im. Kornela Makuszyńskiego w Giewartowie
W ręce zawodnika trafiła paczka, w której znalazła się m.in. fotografia uczniów, trzymających w rękach zdjęcia "Szczeny" i list z podziękowaniem za wspólne spotkanie. Oprócz tego zawodnik otrzymał także rękawicę bramkarską z podpisami. Gracz włoskiego klubu będzie musiał znaleźć w domu miejsce również na pamiątkowe kubki i rysunki.


"Biało-Czerwoni" swój kolejny mecz rozegrają w październiku. 12.10 nasze Orły powalczą na wyjeździe z Wyspami Owczymi, natomiast kilka dni później przed własną publicznością zagrają z Mołdawią. Zanim jednak dojdzie do pierwszego spotkania, PZPN podejmie decyzję w sprawie dalszej współpracy z selekcjonerem Fernando Santosem, którego posada wisi na włosku. "Jeszcze w tym tygodniu odbędzie się kolejne spotkanie Cezarego Kuleszy ze szkoleniowcem" - przekazał rzecznik reprezentacji Polski Jakub Kwiatkowski.
Portugalskie media o odejściu Fernando Santosa. Wyciągają słowa Lewandowskiego












