Wieści z domu Kwaśniewskiej dotarły tuż po meczu Świątek. Idealny moment, by oficjalnie ogłosić
Piątkowy mecz Igi Świątek wywołała nie lada poruszenie w naszym kraju. Po przegranej z Chinką Qinwen Zheng straciła ostatecznie szanse na złoto w tych igrzyskach. Wciąż jednak była nadzieja na brązowy medal, co ostatecznie się ziściło. Po pięknym rozgromieniu Anny Karoliny Schmiedlovej zdobyła trzecie miejsce, zapisując się tym samym w historii naszego sportu, bo to pierwszy medal polskiego tenisa na olimpiadzie. Radość rodaków była ogromna, a z gratulacjami pospieszyli także znani i lubiani przedstawiciele świata show-biznesu. Szczególną uwagę zwrócił wpis Aleksandry Kwaśniewskiej, która tuż po wygranej Igi pokusiła się o kilka wymownych słów...

Iga Świątek podczas tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Paryżu naprawdę sporo przeszła. Choć była typowana na zwyciężczynię, ostatecznie po przegranym meczu z Chinką Qinwen Zheng musiała pogodzić się z tym, że złota już do kraju nie przywiezie. Niedziwne były więc łzy, które polały się podczas jednego z wywiadów tuż po turnieju.
Iga Świątek na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu
Wcześniej doszło też do sporego zamieszania z Amerykanką Danielle Collins, która po meczu podeszła do Igi i powiedziała jej kilka cierpkich słów.
"Powiedziałam Idze, że nie musi być nieszczera w kontekście mojej kontuzji. Dużo dzieje się przed kamerą czy wśród ludzi, ale to, co dzieje się w szatni to już inna sprawa. Nie mam tu zbyt miłych doświadczeń. Nie potrzebuję nieszczerości. Niech ludzie zachowują się tak, jak czują, nie potrzebuje fałszu" - tłumaczyła później swoje zachowanie rywalka Świątek.
Nasza zawodniczka nie kryła zdziwienia całą sytuacją. Czuła się też chyba nieco wytrącona z równowagi, bo takiego zachowania po prostu się nie spodziewała.
"Nie wiem, o co jej chodziło. Nie miałyśmy nawet żadnych interakcji, które mogłyby to spowodować" - mówiła Iga.
Jak zauważyła komentująca sprawę Agnieszka Radwańska, w zachowaniu Collins "jest coś dziwnego", bo faktycznie najpierw Amerykanka poddała mecz z powodu kontuzji mięśni brzucha, by zaledwie po dwóch godzinach ponownie wyjść na kort, gdzie zagrała kolejny mecz, który jednak ostatecznie przegrała. Sprawę w charakterystyczny sposób komentował nawet Marcin Daniec.
Iga Świątek zdobyła brązowy medal na IO w Paryżu
Na szczęście po tych wszystkich perypetiach w miniony piątek Iga wyszła na kort, gdzie rozegrała mecz o trzecie miejsce. W pięknym stylu pokonała Annę Karolinę Schmiedlovą 6:2, 6:1, zdobywając tym samym brązowy medal dla Polski. Przy okazji Świątek zapisała się w historii polskiego tenisa, bo przed nią żaden reprezentant naszego kraju nie zdobył medalu w tej dyscyplinie.
Nic więc dziwnego, że zwycięstwo Igi wywołało tak wielkie poruszenie w kraju. Z gratulacjami pospieszyły także gwiazdy.
"Iga! Maleńka, jesteś Wielka! Ta łza, nie powinna być łzą porażki, a zwycięstwa. Masz medal Igrzysk Olimpijskich! Pierwszy raz w historii polskiego sportu. Wielkie, wielkie brawa! Za to, że się tak wspaniale podniosłaś. Dziękujemy!" - pisał chociażby aktor, Artur Barciś.
Kwaśniewska pogratulowała Świątek. Zwróciła uwagę na jedno
Uwagę zwrócił też wpis Aleksandry Kwaśniewskiej, która jest wielką fanką tenisa. Córka byłej pary prezydenckiej wraz z mężem z wypiekami na twarzy oglądała mecz Igi, a tuż po zdobyciu przez nią brązowego medalu postanowiła podzielić się wymownymi słowami.
Lepszego momentu, by to ogłosić w sprawie naszej tenisistki, nie mogła znaleźć. W końcu to historyczna chwila i pierwszy medal dla polskiego tenisa na igrzyskach.
"Wielkie gratulacje! Mogę sobie tylko wyobrazić, jak trudne musiało być zebranie się po wczoraj i stanięcie do kolejnej walki z otwartą przyłbicą i ogniem w sercu. Jesteśmy dumni i wdzięczni. Jesteś wielka" - przekazała uradowana Kwaśniewska.
Zobacz również:








