Wielkie zmiany u Pudzianowskiego. Mówi o "zabójczym" planie
Mariusz Pudzianowski znów daje o sobie znać. Były mistrz świata strongmanów kilka dni temu zaprezentował swoją obecną formę, a teraz powrócił i postawił przed sobą kolejny cel. O szczegółach opowiedział za pośrednictwem mediów społecznościowych i zaznaczył, że przed nim dwa tygodnie bardzo ciężkiej pracy.

Mariusz Pudzianowski to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego sportu. Przez lata dominował w zawodach strongmanów, sięgając po tytuł mistrza świata i ustanawiając rekordy, które na długo zapisały się w historii tej dyscypliny. Po zakończeniu kariery siłacza z powodzeniem przeniósł się do świata MMA, gdzie również zyskał ogromną popularność i stoczył wiele widowiskowych pojedynków.
Choć "Dominatora" dawno nie było w oktagonie, kibice doskonale wiedzą, co się u niego dzieje. Wszystko za sprawą jego dużej aktywności w mediach społecznościowych, gdzie regularnie dzieli się kulisami życia prywatnego i treningów.
Mariusz Pudzianowski oficjalnie ogłasza. Postawił sobie cel, chce go osiągnąć w dwa tygodnia
Kilka dni temu Pudzianowski opublikował nagranie, na którym stanął na wadze i pokazał swoją aktualną formę. Okazało się, że obecnie waży 137 kilogramów. Teraz gwiazdor KSW poszedł o krok dalej i przekazał fanom kolejny, bardzo ważny komunikat. Były mistrz świata strongmanów postawił sobie ambitny cel - w krótkim czasie chce zrzucić kilka kilogramów i wrócić do niższej wagi.
W swoim wpisie zapowiedział, że w ciągu dwóch tygodni chce zobaczyć na liczniku 130 kilogramów. Podkreślił przy tym, że nie ma tutaj absolutnie miejsca na odpuszczanie i zamierza wejść na zupełnie inny poziom intensywności treningów.
"Słowo się rzekło, kobyłka u płotu! Za dwa tygodnie na liczniku będzie 130 kg czystego mięsa, ale teraz nie ma opierdzielania się - wjeżdżamy na zupełnie inne obroty! Zaczynamy ogień crossfitowy. Wytrzymałość to teraz priorytet. Plan jest prosty, ale zabójczy: 3 rundy po 5 minut czystej roboty. Dzisiaj płuca palą, a pot zalewa oczy, ale wiecie jak jest... Samo się nie zrobi! Będzie ciężko, będzie boleć, ale idziemy po swoje. Polska Guuurom" - przekazał na swoim profilu na Facebooku wybitny strongman i zawodnik MMA.











