Wielki gest Kuby Błaszczykowskiego. Ta decyzja już odbiła się echem
Stream influencera Łatwoganga może już pochwalić się zebraną kwotą ponad 30 milionów złotych. Swoją cegiełkę do akcji postanowił dołożyć również Jakub Błaszczykowski. Udało się połączyć z byłym piłkarzem, który zamienił kilka słów z prowadzącymi i przygotował dla nich coś "ekstra". Później na konto zrzutki wpłynęły pieniądze i to nie tylko od legendy reprezentacji Polski, ale też jego fundacji.

Dziennikarz TVN Krzysztof Skórzyński doprowadził do połączenia między streamem na rzecz fundacji Cancer Fighters a Jakubem Błaszczykowskim. Pojawiło się m.in. pytanie o przekazanie koszulki na licytację. Piłkarz w odpowiedzi wił się jak piskorz, ale postanowił odpłacić czymś o wiele bardziej namacalnym.
Stream Łatwoganga uzbierał ponad 30 milionów złotych
Stream Łatwoganga ze zbiórką dla fundacji Cancer Fighters miał w zamierzeniu potrwać dziewięć dni. W jego ramach m.in. w studiu pojawiają się gwiazdy, które pozwalają sobie zgolić głowę dla ważnej sprawy. Poza tym organizatorzy kilkukrotnie łączyli się z różnymi celebrytami, w tym Robertem Lewandowskim i jego żoną, Anną.
Dzięki akcji zebrano już ponad 30 milionów złotych, które mają zostać przekazane na leczenie onkologiczne. Choć jest to jedynie kropla w morzu potrzeb, to trudno nie docenić włożonej w akcję pasji i pracy. Jednym z darczyńców został Jakub Błaszczykowski.
Tyle na zbiórkę przekazał Jakub Błaszczykowski
W pewnym momencie streamerzy połączyli się też z Jakubem Błaszczykowskim. Wyjawił, że też ma zamiar dorzucić się do zrzutki. "Myślę, że każdy z nas w środku ma potrzebę, żeby pomagać. Apeluję moją skromną osobą, żeby robić dobro i żeby się to niosło. Trzymam kciuki, żeby było tych pieniążków jak najwięcej. Może tam coś od siebie dorzucę" - wyznał.
Byłego piłkarza zapytano również o to, czy nie przekazałby swojej reprezentacyjnej koszulki na licytację. Tym razem zawodnik jednak odmówił. Możliwe, że tego rodzaju fantów pozostało mu już bardzo niewiele. "Jest problem. To jest taka rzecz, która jest jakby ekstra" - wyjaśniał.
Po rozłączeniu na konto fundacji od niejakiego "J.B.16" na konto Cancer Fighters wpłynęło 100 tys. zł. Niedługo później taką samą sumę wpłaciła jego fundacja. Można powiedzieć jasno, że ostatecznie Błaszczykowski wsparł akcję na sumę 200 tys. zł.












