Wideo z Mariną i Szczęsnym hitem w sieci. Lewandowski wywołany do tablicy
Wojciech Szczęsny coraz śmielej stawia swoje kroki w mediach społecznościowych. Teraz na TikToku pojawiło się nagranie z piłkarzem i jego małżonką, Mariną Łuczenko-Szczęsną, na którym artystka namawia ukochanego na karierę tiktokera. Niespodziewanie do tablicy wywołany został Robert Lewandowski.

Wojciech Szczęsny to jeden z najbardziej utytułowanych polskich bramkarzy ostatnich lat. Przez lata występował w czołowych europejskich klubach, sięgając po liczne trofea i będąc ważnym ogniwem reprezentacji Polski. W 2024 roku ogłosił zakończenie piłkarskiej kariery, co było sporym zaskoczeniem dla kibiców. Na sportowej emeryturze nie spędził jednak dużo czasu - już po kilku tygodniach wrócił na boisko i podpisał kontrakt z FC Barcelona, w której barwach występuje do dziś.
W ostatnim czasie polski golkiper częściej ogląda jednak mecze katalońskiego zespołu z ławki rezerwowych. Nie oznacza to jednak, że zniknął z radarów fanów. Wręcz przeciwnie - dziś znacznie częściej można zobaczyć go w... mediach społecznościowych. Niedawno wziął udział w serii wyzwań z popularną influencerką Celine Dept, a teraz ponownie zwrócił na siebie uwagę za sprawą nagrania opublikowanego na TikToku.
Marina Łuczenko-Szczęsna zachęca Wojciecha do kariery na TikToku. Nagle wspomniano o Robercie Lewandowskim
Na filmie pojawiła się również jego żona, Marina Łuczenko-Szczęsna, która postanowiła w żartobliwy sposób namówić męża do większej aktywności w sieci. "Siema widzowie, namawiam Wojtka, żeby wrócił na TikToka. Nie wiem, czy on gdzieś był w ogóle (śmiech), ale chcę, żeby poprowadził TikToka. On nie ma trochę na siebie pomysłów, więc napiszcie w komentarzu, jakiego kontentu byście od niego oczekiwali, żeby tutaj był. Ja uważam, że TikTokowi brakuje naszego Wojtusia, naszego GOAT-a, więc piszcie!" - powiedziała na nagraniu.
Na jej słowa szybko zareagował sam Wojciech Szczęsny, który z dystansem podszedł do całej sytuacji. "Nie chcecie mnie tutaj. Nie chcecie, żeby Wojtek wrócił na TikToka" - wtrącił z uśmiechem.
Na tym jednak nie koniec. Marina Łuczenko-Szczęsna szybko odbiła piłeczkę, przekonując, że kibice z pewnością chcieliby częściej oglądać jej męża w sieci. "Oj, chcecie, chcecie. I wpadajcie też na mojego, tak by the way, Wojtek bardzo często tam się pojawia" - podsumowała.
Nagranie błyskawicznie przyciągnęło uwagę internautów, którzy chętnie zaczęli dzielić się swoimi pomysłami na to, jaki content mógłby tworzyć bramkarz. Niespodziewanie do tablicy wywołany został... Robert Lewandowski. "Wojtek weź potańcz z "Lewym" jakieś tańce tiktokowe" - zaproponował jeden z kibiców. Na odpowiedź Szczęsnego nie trzeba było długo czekać. Zamieścił on pod komentarzem emotikonkę z chytrym uśmiechem.











