Ukrainiec zakpił z Polaków, wojny i Wołynia. Borek nie wytrzymał
Na początku 2023 roku Michajło Mudryk przechodził z Szachtara Donieck do Chelsea za 70 milionów euro, miał zostać gwiazdą Premier League. Tymczasem od grudnia 2024 roku nie gra w piłkę z powodu zawieszenia. W wolnym czasie poświęcił się grze komputerowej "Counter-Strike 2". Tam dopuścił się ostatnio skandalicznych słów skierowanych w stronę... Polaków. Na cały incydent zareagował m.in. Mateusz Borek.

Na przełomie 2022 i 2023 roku o Michajło Mudryka biły się największe kluby Premier League. Ukraiński skrzydłowy był bliski przejścia do Arsenalu, ale ostatecznie padło na Chelsea. "The Blues" wyłożyli za niego 70 milionów euro, a cała kwota wraz z bonusami miała urosnąć do okrągłych stu milionów.
Angielska liga szybko zweryfikowała młodego reprezentanta Ukrainy. W 53 meczach strzelił tylko pięć goli, do których dołożył sześć asyst. Z tygodnia na tydzień jasnym stawało się, że nie był warty aż tak kolosalnych pieniędzy. Ostatecznie jego słaba forma okazała się najmniejszym problemem.
Borek nie wytrzymał po tym, czego dopuścił się Ukrainiec. Padły mocne słowa
W październiku 2024 w organizmie Mudryka wykryto meldonium - zakazany środek podnoszący wydolność, którego stosowanie od 2016 roku jest zabronione. Angielska Federacja Piłkarska oskarżyła go o złamanie przepisów, po czym w czerwcu rok później zawiesiła. Ukraińcowi grozi czteroletnia dyskwalifikacja, choć w mediach spekuluje się, że kara może zostać skrócona, a 25-latek niebawem będzie mógł wrócić do treningów z Chelsea. Sam nie przyznaje się do winy. Fakty są jednak takie, że nie zagrał meczu od końcówki listopada 2024 roku.
W wolnym czasie poświęcił się grze komputerowej "Counter-Strike 2". Ostatnio w jednym z wirtualnych spotkań jego zespół mierzył się z Polakami. W trakcie rozgrywki Michajło Mudryk na ogólnym czacie dopuścił się skandalicznych wpisów, w których jawnie zakpił z rzezi wołyńskiej, zwracając się do polskich graczy. "Zawsze będziesz pamiętał Wołyń", "Szczęśliwy Wołyń", "Następna mapa Wołyń lub 1939" - czytamy w karygodnych wpisach autorstwa Ukraińca, który odniósł się również do początku drugiej wojny światowej.
Przypomnijmy, w latach 1943-1945 miała miejsce ludobójcza czystka etniczna na Polakach przeprowadzona przez ukraińskich nacjonalistów, często wspomaganych przez miejscową ludność ukraińską. Szacuje się, że w wyniku tej zbrodni zginęło około 100 tys. Polaków.
Skandaliczne wpisy Mudryka udostępnił na platformie X jeden z polskich graczy. Platforma "Faciet", na której organizowano mecz, zawiesiła 25-latka na miesiąc za toksyczne zachowanie. Zachowanie, obok którego obojętnie nie mógł przejść Mateusz Borek.
"Brak słów. De**l. Nie skorzystał z możliwości milczenia. Kiedy przyjechał do Wrocławia na finał Ligi Konferencji Chelsea vs Betis i bawił się w mieście, to polscy kibice traktowali go z szacunkiem i podziwem. Okazywali na każdym kroku sympatię. Dziś lepiej niech się lepiej u nas nie pojawia" - napisał polski komentator.
W jeszcze mocniejszych słowach incydent z Ukraińcem skomentował Łukasz "Juras" Jurkowski, który użył jednego, nie nadającego się do cytowania słowa.














