Tylko jedno może powstrzymać Trumpa. Prezes giganta nie pozostawił złudzeń
Gala UFC Freedom 250 zbliża się wielkimi krokami, a prezes federacji Dana White już teraz przedstawił pewne obawy dotyczące wydarzenia pod Białym Domem. Tylko jeden aspekt może przeszkodzić w zorganizowaniu walk w oktagonie i tym samym zepsuć... urodziny Donalda Trumpa. Fani byliby wściekli.

Donald Trump zapowiedział w zeszłym roku, że w ramach 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych zorganizuje pod Białym Domem mistrzowską galę UFC. - Czy ktoś ogląda UFC? Wspaniałego Dana White'a? Będziemy mieli walkę UFC na terenie Białego Domu. Mamy tam dużo terenu. Będzie pełna walka o mistrzostwo, około 20-25 tys. osób. Zrobimy to w ramach "America250" - mówił wówczas Trump podczas wystąpienia w Des Moines.
Dokładny termin wydarzenia padł z ust amerykańskiej głowy państwa kilka miesięcy później. UFC Freedom 250 odbędzie się już 14 czerwca 2026 r., a wspomniana data w żadnym stopniu nie jest przypadkowa, bowiem Donald Trump obchodzi wtedy... 80. urodziny.
W marcu tego roku fani doczekali się również informacji na temat karty walk gali na terenie Białego Domu. Nie brakuje w niej absolutnych hitów, takich jak starcie Ilii Topurii z Justinem Gaethje o unifikację pasa wagi lekkiej w walce wieczoru oraz pojedynek Alexa Pereiry z Cirylem Gane o tymczasowy pas wagi ciężkiej.
Nowe wieści ws. UFC pod Białym Domem. Prezes mówi wprost o potencjalnych problemach
Na dwa miesiące przed wydarzeniem prezes UFC przedstawił jednak najgorszy możliwy scenariusz dla organizacji w dniu gali. 56-latek podczas jednej z ostatnich transmisji popularnego streamera Adina Rossa nie ukrywał, że kluczowa w kontekście walki na zewnątrz może okazać się pogoda.
- Jeśli będzie padać - walczymy. Jeśli, k***a, będzie śnieg - walczymy. Nic nie powstrzyma tej gali. Może padać, no może z wyjątkiem piorunów. To jedyna rzecz. Wtedy musielibyśmy poczekać, aż burza minie i dopiero wtedy rozpocząć walkę - rozpoczął.
- Dlatego nie lubię robić wydarzeń na zewnątrz. Deszcz to problem. Silny wiatr to problem. Duchota i owady. To wszystko są rzeczy, z którymi trzeba się mierzyć przy takich galach. Ale i tak przez to przejdziemy. Niezależnie od tego, co się wydarzy, gala się odbędzie. Nawet jeśli, k***a, będzie śnieg. Tylko pioruny naprawdę mogłyby nam pokrzyżować plany - dodał.
Dana White uważa, że jedyną rzeczą, która rzeczywiście może przeszkodzić w zorganizowaniu gali UFC Freedom 250 przez federację i Donalda Trumpa, jest burza z piorunami. Ze wszystkimi innymi czynnikami zespół miałby sobie poradzić.
Warto odnotować, że według słów Dany White'a sprzed kilku miesięcy Donald Trump nie jest tylko gospodarzem wydarzenia. Mężczyzna miał być również kluczową postacią w kontekście budowania karty walk, a wszelkie decyzje miały być z nim konsultowane.
Czy 14 czerwca nad Białym Domem pojawi się bezchmurne niebo, a wspomniana gala przebiegnie bez zarzutu? Odpowiedź na to pytanie poznamy dopiero w dniu wydarzenia. Spora część fanów z pewnością trzyma kciuki, aby plany Donalda Trumpa się udały.













