Tyle płacono Popkowi w "Tańcu z Gwiazdami", aż trudno uwierzyć. "Najlepiej zarabiający tancerz w kraju"
Paweł "Popek Monster" Mikołajuw był rewelacją 8. edycji "Tańca z Gwiazdami". Jego programowa partnerka Janja Lesar mówiła, że początkowo nie miał pojęcia o ruchach na parkiecie, ale szybko pokazał się jego talent. Raper i freakfighter dotarł wtedy do półfinału, zajmując końcowo trzecie miejsce. Pod jednym względem był jednak numerem jeden - wynagrodzenia za odcinek.

Ósma edycja "Tańca z Gwiazdami" była emitowana w wiosennej ramówce Polsatu w 2018 roku. Wziął w niej udział Paweł "Popek Monster" Mikołajuw, który w tamtym okresie przeżywał szczyt rozpoznawalności. W latach 2014-17 był członkiem zespołu "Gang Albanii", w 2017 r. walczył z Mariuszem Pudzianowskim na gali KSW na Stadionie Narodowym. Kolejnym krokiem było wzięcie udziału w telewizyjnym show.
Jak się jednak okazało, raper miał spory talent, który szybko objawił się na parkiecie. - Na weselach i imprezach tylko grałem piosenki, nigdy nie tańczyłem. Zawsze wstydziłem się tańca w parach - mówił. Początkowo miał problemy, ale dość szybko jego partnerka Janja Lesar zobaczyła w nim potencjał.
Skończyło się bardzo dobrze, Mikołajuw i Lesar ostatecznie zajęli trzecie miejsce. Po drodze nie było jednak różowo, "Popek" otrzymywał reprymendy od Niny Terentiew za zaniedbywanie obowiązków.
- Pani Terentiew, cała obsado i produkcjo, obiecuję, że nie odpuszczę już żadnego treningu. Bo dzisiaj dostałem op...rz, że opuszczam. Tym razem się przyłożę na 120 procent, rozwalę ten parkiet. Mam dużo obowiązków. Ale pomyślałem sobie, ile mogę tutaj osiągnąć, i obiecuję, że już będę przykładał się do treningów - mówił pod koniec marca 2018 r.
Popek zajął trzecie miejsce w "Tańcu z Gwiazdami". Zarabiał najlepiej
Walczył nie tylko z wyzwaniami show, ale swoimi demonami - uzależnieniem od narkotyków. Sam przyznawał też, że w niektórych odcinkach na żywo był pod wpływem alkoholu.
Ostatecznie "dowiózł" wynik, który można nazwać adekwatnym do jego wynagrodzenia. Według doniesień "Super Expressu" otrzymywał 15 tysięcy złotych za odcinek. Kilka dni po zakończeniu edycji zwrócił się w tej sprawie do Terentiew.
Pani Nino, kłaniam się nisko. Dzięki pani zostałem najlepiej zarabiającym tancerzem w tym kraju
Potwierdził tym samym pogłoski, że był najlepiej opłacaną gwiazdą 8. edycji.
Taki zastrzyk finansowy z pewnością mu pomógł, choć na pewno miał spore oszczędności z działalności "Gangu Albanii" i walk w oktagonie. Także w 2018 roku za ponad milion złotych kupił willę na Wilanowie, która w przyszłości ma posłużyć jego córce i jej potencjalnemu mężowi. - Niech córka szasta hajsem z mojej spuścizny artystycznej - powiedział "Pudelkowi".












