Tuż po świętach potwierdziły się doniesienia ws. Rozenek-Majdan. Wyniki badań jednoznacznie wykazały
Ostatnie dni Małgorzata Rozenek-Majdan spędzała - jak większość z nas - w rodzinnej atmosferze. Żona Radosława na swoim Instagramie chwaliła się uroczymi kadrami z bliskimi. Były to wszak pierwsze święta w ich nowym domu. Niespodziewanie tuż przed końcem roku do mediów dotarły jeszcze jedne doniesienia dotyczące Małgorzaty. Ujawnione wyniki mówią same za siebie.

Małgorzata Rozenek od lat tworzy udane małżeństwo z byłym piłkarzem, Radosławem Majdanem. Para doczekała się także wspólnego potomka - syna Henryka. Razem też wychowuję dwie pociechy celebrytki z poprzedniego małżeństwa.
Najstarszy syn gwiazdy wyjechał na studia do Francji, więc nic dziwnego, że znana mama nie mogła doczekać się jego powrotu na święta.
Wielka radość w domu Majdanów na święta
"To będą piękne święta, bo będziemy spędzać je w Polsce, z moimi rodzicami i z naszą rodziną. Będzie dużo osób, dużo dzieci. Chociaż te dzieci już powyrastały i to są tak naprawdę młodzi ludzie, ale w naszych sercach to są ciągle dzieciaki. Mój najstarszy syn, jak w sierpniu wyjechał na studia, to do tej pory jeszcze nie przyjechał, więc prosił tylko, abym nie wpadała na pomysł wyjazdu gdzieś, bo on chce do domu" - mówiła podczas swojej wizyty w "Dzień dobry TVN".
Potem oczywiście powrót syna relacjonowała na swoim Instagramie.
"Nic mi więcej nie potrzeba" - wyznała wzruszona Małgorzata, gdy znów miała całą rodzinę blisko siebie.
Święta minęły jednak szybko i czas powoli wracać do codzienności. Jak się jednak okazało, Małgorzata ma jeszcze jeden powód do wielkiego świętowania.
Tuż po świętach potwierdziły się doniesienia ws. Rozenek-Majdan. Wyniki badań jednoznacznie wykazały
Tuż przed końcem roku do mediów dotarły bowiem najnowsze wyniki badań oglądalności jej programu "Bez kompleksów". Celebrytka opowiadała, że format to jej pomysł, z którym poszła do dyrektorki TVN, Lidii Kazen. Ta się zgodziła i zaufała Małgorzacie. Wygląda na to, że było warto.
Program przyciągnął bowiem sporą widownię. Jak donosi branżowy portal press.pl, "rok do roku widownia pasma wzrosła".
Według badań oglądalności Nielsena, program Rozenek przyciągał średnio 241 tys. widzów. Największą widownią cieszyły się drugi odcinek oraz ten finałowy, gromadząc przed telewizorami średnio 271 tysięcy osób.
W zeszłym roku, gdy w tym paśmie TVN 7 nadawała filmy, oglądalność wynosiła średnio 220 tysięcy widzów.
Wyniki badań jednoznacznie więc wykazały, że stacja dzięki Małgorzacie zyskała więc nową publikę. Wiele wskazuje więc na to, ze Rozenek może śmiało szykować się do nagrywania kolejnych edycji "Bez kompleksów".
Rok 2025 kończy się więc dla niej jeszcze radośniej niż zakładała.









