Tiger Woods aresztowany. Poważne oskarżenia, spowodował wypadek
Ze Stanów Zjednoczonych przypłynęły wieści ws. Tigera Woodsa. Jak podają media z Florydy, uczestniczył on w wypadku samochodowym - doszło nawet do przewrócenia się jednego z pojazdów. Jak donosi jednak CNN, Woods miał zostać aresztowany za prowadzenie pojazdu pod wpływem. Póki co dochodzenie jest w toku, wszystko wskazuje jednak na to, że to golfista spowodował kolizję.

To nie byłby pierwszy wypadek, w którym Woods wziąłby czynny udział. W 2021 roku w wyniku kolizji golfista doznał poważnych obrażeń nóg. Tym razem, jak donoszą lokalne media, obyło się na szczęście bez rannych.
Tiger Woods miał spowodować wypadek samochodowy
Do zdarzenia doszło około 14:00 lokalnego czasu. Na Jupiter Island na Florydzie doszło do kolizji dwóch samochodów - jeden z nich się przewrócił. Jak przekazali miejscowi reporterzy, wszyscy wyszli cało z wypadku. Zdaje się jednak, że spore kłopoty w związku z nim będzie miał Tiger Woods.
"Nasi śledczy przybyli na miejsce zdarzenia. Pan Woods rzeczywiście był przykładem oznak bycia pod wpływem" - mówił w rozmowie z CNN szeryf John Budensiek. Jak tłumaczył, Land Rover, który prowadził Woods, zahaczył o jadącą przed nim ciężarówkę z przyczepą, a potem przewrócił się na bok.
"Ciężarówka zwalniała i zaczął skręcać w stronę podjazdu, a kierowca spojrzał w lusterko i zobaczył Land Rovera, wyprzedzającego go z dużą prędkością. Nie znam tych prędkości (...) Land Rover wciąż go wyprzedzał. Widział to, więc próbował zjechać na pobocze. Ale to była mała, dwupasmowa droga i nie było pobocza, na które można było zjechać. Gdy próbował to zrobić, Land Rover go wyprzedził i w ostatniej chwili skręcił, aby uniknąć zderzenia, ale zahaczył o tył naczepy, przechylił się na bok, a następnie stoczył się do drzwi kierowcy na północ, mijając ciężarówkę, która właśnie uniknęła zderzenia" - opowiedział Budensiek.
Tiger Woods aresztowany za prowadzenie pod wpływem
"Osobie prowadzącej Land Rovera udało się wydostać przez drzwi pasażera i została zidentyfikowana jako pan Tiger Woods" - oświadczył szeryf. Jak wspomniał, Woods współpracował ze służbami, starając się jednocześnie nie pogrążać samego siebie. Na początku przeszedł bez problem test alkomatem, który nie wykazał alkoholu w wydychanym powietrzu, ale nie zgodził się na badanie moczu.
Z powodu odmówienia badania został zabrany do aresztu, w którym spędzi co najmniej osiem godzin. Sprawa jest w toku. Dla Woodsa ostatnie tygodnie nie są proste. Starał się on wrócić do sportu, ale jak sam tłumaczył, jego ciało nie regeneruje się już tak dobrze, jak wtedy, gdy miał 25 lat.
W sobotni poranek czasu polskiego, policja na Florydzie poinformowała, że Tiger Woods został zwolniony za kaucją.












