6 sierpnia Karol Nawrocki objął urząd prezydenta RP. Tym samym zakończyła się druga kadencja panowania Andrzeja Dudy. Nie od dziś wiadomo, że była już głowa państwa nie tylko lubi, ale i uprawia sport.
W mediach niejednokrotnie mogliśmy zobaczyć jego zdjęcia ze stoku narciarskiego. Oprócz tego Duda pojawiał się na meczach piłkarskiej reprezentacji Polski. To właśnie w futbolu zakochał się najbardziej.
Andrzej Duda to wielki kibic Cracovii. Te słowa mówią wszystko
Kilka dni po opuszczeniu Pałacu Belwederskiego w Warszawie 53-latek udzielił ponad trzygodzinnego wywiadu na kanale "Żurnalista". Podczas rozmowy odniósł się zarówno do kwestii politycznych, jak i sportowych.
Jeden z wątków dotyczył... Cracovii! Duda przyznał, że szczególnie w młodzieńczych latach był zapalonym fanem "Pasów". - "Kiedyś byłem zażartym kibicem Cracovii, ale to było jako dziecko. W latach 80. - powiedział Andrzej Duda.
- W podstawówce chodziłem na mecze, latałem z flagą na wszystkie mecze w Krakowie! Na wyjazdowe rodzice nie pozwalali mi jeździć - dodał. Przypomnijmy, krakowski klub to pięciokrotny mistrz Polski. Ostatni z tytułów zgarnęli w sezonie 1947/48.
Duda nie kibicował jedynie "Pasom". Jak pisał jego ojciec Jan w książce "Rodzice prezydenta", młody Andrzej wstawał w środku nocy, aby oglądać mecze. "W 1978 roku, gdy odbywały się mistrzostwa świata, musiałem budzić go w nocy, bo chciał oglądać mecze. Kibicował krakowskim klubom. Pamiętam, jak śpiewał piosenkę Cracovii. Potem prosił mnie, żebyśmy chodzili na stadion Wisły. Kiedyś ustaliliśmy, że pójdziemy na jeden mecz, ostatni w sezonie: Wisła Kraków-Górnik Zabrze. A on akurat wtedy zachorował" - relacjonował.
Obecnie Andrzej Uda może być zadowolony z tego, jak Cracovia radzi sobie w lidze. Po pięciu kolejkach zespół prowadzony przez Lukę Elsnera zebrał dziesięć punktów i na ten moment jest wiceliderem Ekstraklasy.















