Te słowa Tomaszewskiego o Rosji wywołały burzę. Kaczyński nie wytrzymał, to był koniec
Jan Tomaszewski od lat należy do grona barwnych komentatorów piłkarskiej rzeczywistości w naszym kraju. Były reprezentant Polski spełnia się obecnie w roli eksperta piłkarskiego, jednak przed laty próbował swoich sił w polityce. W 2011 roku z ramienia Prawa i Sprawiedliwości został posłem. Jego związek z partią Jarosława Kaczyńskiego zakończyła awantura spowodowana jednym z wystąpień medialnych byłego piłkarza. Prezes PiS zarzucał mu "proputinowskie wypowiedzi".

Jan Tomaszewski występami w reprezentacji Polski przeszedł do historii polskiego futbolu. Zaczęło się od legendarnego występu na Wembley przeciwko Anglii. Potem przyszło trzecie miejsce mistrzostw świata 1974 oraz "zaledwie" srebrny medal Igrzysk Olimpijskich w Montrealu. Na arenie klubowej "Tomek" największe sukcesy odnosił z Legią Warszawa, w barwach której został wicemistrzem Polski.
Karierę piłkarską zakończył w ŁKS-ie Łódź, lecz wcześniej zdołał wyjechać z kraju i grać w hiszpańskim Herculesie Alicante oraz belgijskim Beerschot VAC. Po latach Tomaszewski próbował swoich siły na ławce trenerskiej. Zakończyło się jednak na krótkich epizodach w łódzkich klubach - ŁKS-ie, Widzewie oraz trzecioligowym wówczas Orle. Przez pewien moment Tomaszewski był trenerem bramkarzy w reprezentacji prowadzonej przez Andrzeja Strejlaua. Ostatecznie były bramkarz odpuścił sobie fach trenerski.
Jan Tomaszewski przez lata polskim kibicom znany jest głównie z roli eksperta, wielokrotnie wygłaszając barwne i momentami kontrowersyjne tezy związane z reprezentacją Polski oraz działalnością PZPN. Nie było to jednak jedyne zajęcie, które absorbowało czas bohatera słynnego meczu na Wembley.
Jan Tomaszewski po latach odnalazł się w roli posła. Momentami sprawiał problemy Jarosławowi Kaczyńskiemu
Tomaszewski z ochotą angażował się w politykę. W 1982 roku dołączył do związanego z rządzącymi Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego. Po zmianie ustrojowej był m.in. doradcą prezesa Urzędu Kultury Fizycznej i Turystyki - Jackowi Dębskiemu. W XXI wieku związał się z Prawem i Sprawiedliwością, z ramienia którego w 2011 roku został posłem na Sejm RP.
Dla rządzącego tym ugrupowaniem Jarosława Kaczyńskiego Tomaszewski był momentami kłopotliwym posłem. O problemach byłego piłkarza w swojej partii głośno było już w maju 2012 roku.
W przededniu współorganizowanych przez Polskę mistrzostw Europy Tomaszewski został zawieszony na miesiąc w prawach członka klubu parlamentarnego PiS. Powodem były krytyczne wypowiedzi na temat gry w polskiej kadrze naturalizowanych piłkarzy. Tomaszewski wówczas jasno zadeklarował, że nie będzie kibicował polskim piłkarzom na Euro.
- Nie będę kibicował reprezentacji Polski. To nie jest moja drużyna, nie utożsamiam się z nią. Jest mi z tego powodu bardzo smutno, bo pierwszy raz jestem w takiej sytuacji. Ale wstyd mi, że kiedykolwiek grałem w reprezentacji Polski, w koszulce z orłem, która dziś jest profanowana - rzucił na łamach Radia ZET były bramkarz polskiej kadry.

Głośne rozstanie Tomaszewskiego z PiS-em. W tle poważne oskarżenia wystosowane przez Kaczyńskiego
O zakończeniu związku Tomaszewskiego z PiS-em Kaczyński poinformował media 28 lipca. Prezes największej wówczas partii opozycyjnej zdementował komunikat samego zainteresowanego, który dzień wcześniej ogłosił odejście z powodu "konfliktów w łódzkim oddziale partii". Kaczyński jasno stwierdził, że taki przebieg zdarzeń spowodowały "proputinowskie wypowiedzi" Tomaszewskiego.
Każdy, kto wypowiada się w ten sposób, jest antypolski. (...) Kogoś, kto w tym momencie staje po stronie Putina, nie chce poprzeć uzasadnionego postulatu, żeby zbojkotować mistrzostwa świata w piłce nożnej, działa przeciwko najbardziej elementarnym interesom. O jego obecności w klubie PiS nie ma mowy
O jakie słowa konkretnie chodzi? Po katastrofie malezyjskiego samolotu pasażerskiego we wschodniej Ukrainie Tomaszewski stanowczo sprzeciwił się potencjalnemu bojkotowi zbliżających się mistrzostw świata, które w 2018 roku organizowała Rosja. To właśnie wyrzutnia będąca w posiadaniu sił zbrojnych tego państwa wystrzeliła rakietę, która zestrzeliła samolot z niewinnymi ludźmi na pokładzie.
- Nie, nie i jeszcze raz nie! Kara może być dla Putina, ale nie dla świata i futbolu. Jeżeli Holendrzy chcą ukarać futbolowo Rosję, to niech wycofają się z gry z rosyjskimi drużynami. Niech nie namawiają do bojkotu czegoś, co jest świętem kibiców na całym świecie - stwierdził Tomaszewski.
Szybka zmiana frontu i nieudany powrót po wielu latach
Tomaszewski jeszcze przed końcem VII kadencji Sejmu zmienił barwy i przeszedł do klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. Z ramienia tego komitetu nieskutecznie ubiegał się o reelekcję.
Co ciekawe, po latach doszło do "pojednania" Tomaszewskiego z Kaczyńskim. Były reprezentant Polski z list PiS-u wystartował w wyborach do Senatu w 2023 roku. Pomimo uzbierania 54 313 głosów nie zdołał uzyskać mandatu, przegrywając w ostatecznym boju z przedstawicielem Paktu Senackiego Arturem Duninem.
Zobacz również:













