Takiej wypłaty chciał Michalczewski na występ w "TzG". Kwota zwala z nóg
Dariusz Michalczewski w "Kanale Zero" ujawnił kulisy rozmów dotyczących jego ewentualnego udziału w "Tańcu z Gwiazdami". Legendarny pięściarz zdradził, jaką gażę zażądał od producentów show. Kwota robi ogromne wrażenie i z pewnością tłumaczy, dlaczego "Tiger" nigdy nie pojawił się na tanecznym parkiecie.

Dariusz Michalczewski to jedna z największych legend polskiego boksu zawodowego. Przez lata należał do absolutnej światowej czołówki wagi półciężkiej, zdobywając tytuły mistrza świata federacji WBO, WBA i IBF. Znany jako "Tiger" pięściarz słynął z potężnych ciosów, efektownego stylu walki i niezwykłej charyzmy. Na zawodowych ringach stoczył łącznie 50 pojedynków, z których wygrał aż 48, w tym 38 przez nokaut, zapisując się na stałe w historii sportu.
Po zakończeniu kariery Michalczewski nie zniknął z przestrzeni publicznej i do dziś wiedzie bardzo dostatnie życie. W rozmowach medialnych otwarcie przyznaje, że za walkę zarabiał średnio około miliona euro, a łącznie jako zawodowiec zgromadził majątek sięgający nawet 50 mln euro. Ogromne znaczenie miała też jego działalność biznesowa - marka "Tiger", którą założył, wciąż świetnie prosperuje i zapewnia mu finansowy komfort na sportowej emeryturze.
To dlatego Dariusz Michalczewski nie wystąpił w "Tańcu z Gwiazdami". Postawił jasne warunki
Nic więc dziwnego, że nazwisko Michalczewskiego regularnie pojawia się w kontekście propozycji ze świata show-biznesu. W ostatnich latach wielu sportowców decydowało się na debiut na parkiecie "Tańca z Gwiazdami", a taneczny show stał się dla nich sposobem na nową popularność. Ofertę udziału w programie otrzymał również "Tiger", jednak do jego debiutu w roli tancerza ostatecznie nigdy nie doszło.
Powód okazał się dość prozaiczny - pieniądze. Michalczewski w "Kanale Zero" zdradził, że wielokrotnie pytano go o udział w programie, ale on sam żartobliwie, choć bez ogródek, stawiał jasne warunki. Zażądał gaży w wysokości miliona złotych oraz... gwarancji zwycięstwa.
"Milion złotych chciałem, tylko" - powiedział wprost jeden z najwybitniejszych polskich pięściarzy. Właśnie dlatego jego udział w "Tańcu z Gwiazdami" nigdy nie doszedł do skutku, a Michalczewski pozostał wierny zasadzie, że wchodzi tylko w projekty, które naprawdę go interesują.











