Takie wyznanie Tomaszewskiej ws. małżeństwa. Wyłożyła kawę na ławę
Małgorzata Tomaszewska od jakiegoś już czasu układa sobie życie z tajemniczym partnerem, który unika blasku fleszy i ceni sobie prywatność. W rozmowie z Pudelkiem dziennikarka została zapytana wprost o tym, czy nie marzy o formalizacji swojego związku. Jej odpowiedź może zaskoczyć.

Małgorzata Tomaszewska to jedna z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek telewizyjnych w naszym kraju. Dziennikarka i osobowość medialna od lat budzi zainteresowanie nie tylko swoją pracą, ale i życiem prywatnym. Pochodzi z rodziny o silnych sportowych tradycjach - jest córką legendy polskiego futbolu Jana Tomaszewskiego oraz tenisistki stołowej Katarzyny Calińskiej-Tomaszewskiej. Sportowe korzenie i atmosfera rywalizacji towarzyszyły jej od najmłodszych lat, jednak sama wybrała drogę mediów, budując własną markę i rozpoznawalność.
Dziś Tomaszewska spełnia się przede wszystkim jako mama dwójki dzieci. W 2017 roku na świat przyszedł jej syn Enzo, a siedem lat później rodzina powiększyła się o córkę Laurę. Syn prezenterki jest owocem jej poprzedniego związku, natomiast obecnie wychowuje dzieci wspólnie z narzeczonym, tajemniczym Robertem. Partner dziennikarki konsekwentnie unika medialnego rozgłosu i nie pokazuje twarzy w jej mediach społecznościowych. Mimo to para tworzy zgrany duet, skupiony na codzienności i budowaniu stabilnego domu dla swoich pociech.
Małgorzata Tomaszewska zapytana o małżeństwo. Potem padły takie słowa o rodzinie
Od dłuższego już czasu internauci zastanawiają się, kiedy Małgorzata i jej partner zdecydują się na formalizacją swojego związku. Podczas ramówki TVN Małgorzata Tomaszewska udzieliła wywiadu serwisowi Pudelek, w którym nie prezenterka została zapytana wprost, czy kiedykolwiek marzyła o ślubie. Jej odpowiedź dla wielu może być zaskoczeniem.
"Ja marzyłam o rodzinie. Marzyłam o tym, żeby rodzina była pełna i o ironio, ja jej nie stworzyłam, tej pierwszej pełnej. Natomiast bardzo o tym marzyłam, to był mój cel. Sama byłam z rozbitej rodziny, więc chciałam dać taką stabilizację i poczucie bezpieczeństwa moim dzieciom. Teraz to mają i z tego się cieszę" - wyznała szczerze.
Tomaszewska podkreśliła, że to właśnie szczęśliwa, bezpieczna rodzina była jej największym pragnieniem, a nie sam akt zawarcia małżeństwa. Dziś, patrząc na swoje dzieci i relację z narzeczonym, czuje spełnienie.













