Takie wykształcenie ma Marcin Najman. Rzadko się chwali, o tym wie niewielu
Marcin Najman to wielowymiarowa postać w polskim sporcie i showbiznesie. Kilka tygodni temu ogłosił zakończenie kariery we freak fightach, choć sam nie wyklucza sensacyjnego zwrotu. Najman zawsze podkreślał, że ma dwie pasje: sport i muzykę. Sprawdziliśmy, jakie ma wykształcenie. Dla wielu może to być spore zaskoczenie.

Marcin Najman przez całe życie związany jest ze sportami walki. Toczył pojedynki w formule bokserskiej, kick-bokserskiej, a także MMA. W ostatnich latach jego pojedynki odbywały się na zasadach freak fightowych. Większość walk jednak przegrywał (bilans w MMA to 6-12), ale jego pojedynki mimo wszystko zawsze generowały wielkie zainteresowanie kibiców.
Najman po ostatnim występie na gali Fame MMA ogłosił przejście na sportową emeryturę, sugerując, że to definitywny koniec jego przygody z klatką. W ostatnim czasie pojawiły się jednak informacje, że być może wróci jeszcze na jeden pojedynek. To na ten moment tylko spekulacje.
Takie wykształcenie ma Marcin Najman. Kto by się spodziewał
Kibice znają Najmana głównie z działalności sportowej. On jednak ma bogatą gamę zainteresowań. Jeszcze będąc dzieckiem "El Testosteron" bowiem w pełni poświęcał się sztuce. Brał udział w szkolnych przedstawieniach artystycznych, przez jakiś czas trenował taniec, a jako nastolatek występował nawet w Teatrze im. Adama Mickiewicza w Częstochowie.
"We wczesnej młodości miałem dwie pasje: sport i muzyka. I tak naprawdę tak jest do dzisiaj. Poszedłem w stronę muzyki, bo kolega po sąsiedzku miał perkusję. Grał na perkusji, miał swój zespół i mi się to bardzo podobało. Chodziłem na te próby i też chciałem tak grać. Na egzaminach do liceum muzycznego nie dostałem się na perkusję. (...). Byłem na tyle dobry, że dostałem się do szkoły, ale miałem do wyboru inne instrumenty. I wybrałem kontrabas" - opowiadał Najman w rozmowie z Meczyki.pl w 2023 roku. Kilka lat temu w rozmowie z portalem natemat.pl zdradził, że w szkole muzycznej nauczył się grać nie tylko na kontrabasie, ale także fortepianie i gitarze basowej.
Muzyka była niezwykle ważna dla Najmana. W 1998 r. zdał maturę w Zespole Szkół Muzycznych w Częstochowie i wówczas stanął przed dylematem związanym ze studiami. W szkole średniej coraz więcej uwagi zaczął poświęcać sportom walki i mogłoby się wydawać, że edukacja pójdzie w kierunku AWF-u. Stało się jednak inaczej. Wybrał pedagogikę ze specjalnością wychowanie muzyczne w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Częstochowie.
"Studia pedagogiczne, wychowanie muzyczne, wzięły się stąd, że gdybym poszedł na AWF to ja miałbym bardzo dużo nowych przedmiotów i nauki. Te studia to była de facto powtórka z liceum i to, co na tych studiach było, to ja już wszystko właściwie umiałem, bo w tym liceum był naprawdę bardzo wysoki poziom nauczania. To powodowało, że ja mogłem cały czas poświęcić na treningi. To było powodem, dlaczego poszedłem na wychowanie muzyczne, a nie na AWF, bo na AWF nie miałbym tyle czasu na treningi" - wyznał.
Ostatecznie Najman nie ukończył studiów. - Nie napisałem pracy magisterskiej. Ja te studia przeszedłem całe, po prostu nie postawiłem tej kropki nad i. Nie jestem magistrem - opowiadał.















