Prezydent Karol Nawrocki odwiedził żołnierzy Jednostki Wojskowej "Formoza" im. gen. broni Włodzimierza Potasińskiego. To elitarni morscy komandosi Sił Zbrojnych RP, którzy stacjonują w Gdyni. Specjalizują się w działaniach płetwonurków bojowych, a także w operacjach specjalnych w środowisku wodnym, lądowym i powietrznym.
Ich oficjalnym mottem jest hasło: "Zaufaj morzu, ono cię ocali". To właśnie do niego głowa państwa nawiązuje w najnowszym wpisie, który jest podsumowaniem wizyty.
Prezydent złożył wizytę żołnierzom "Formozy". Jest nagranie
"Dziękuję żołnierzom JW 'Formoza' za konkretne rozmowy i jeszcze bardziej konkretny trening!" - takimi słowami Karol Nawrocki opisuje nowe nagranie opublikowane w sieci.
To zapis jego wizyty u żołnierzy. W materiale widzimy, w jaki sposób przyjęto głowę państwa. Zorganizowano wspólny trening siłowy na hali. Nie obyło się bez nawiązującej do ringowych sprawności rozgrzewki, pompek i tzw. martwego ciągu z obciążeniem.
Na koniec komandosi miło potraktowali prezydenta, ucinając sobie z nim pogawędkę i przybijając piątki.
Nagranie i sama wizyta budzą skrajne emocje. "Wielki szacun, panie prezydencie", "I to jest prawdziwy prezydent", "W zdrowym ciele zdrowy duch", "Bardzo dobrze panie prezydencie. Potrzebujemy większego nacisku na kulturę fizyczną" - piszą jedni.
"Trening bardziej konkretny niż rozmowy z żołnierzami? Co to ma być? Treningi nie są rolą prezydenta, którą ma się chwalić publicznie", "Projekt SAFE przewidywał środki na modernizację i wyposażenie Wojsk Specjalnych, w tym dla JW Formoza. Ten sam SAFE, który Pan zawetował" - wyrzucają inni.
Ale Donald Tusk biega codziennie 10 km w wieku 70 lat, tylko się tym mało chwali
Są też tacy, którzy nacisk kładą na odmienny aspekt i wskazują, że jeśli chodzi o martwy ciąg, prezydent ma coś do poprawy. "Ale przy martwym plecki troszkę okrągłe. Trzeba popracować nad elastycznością tylnej taśmy i mobilnością w biodrach, panie prezydencie" - radzi jeden z komentujących.
Stały punkt dziennego harmonogramu prezydenta Karola Nawrockiego
Jeszcze w trakcie kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki podkreślał ogromną rolę sportu w swoim życiu. Przed laty regularnie bywał na meczach Lechii Gdańsk, sam zresztą trenował piłkę nożną, grając w A-Klasie. Ponadto przez wiele lat ćwiczył w ringu.
Już po zaprzysiężeniu na urząd prezydenta nie odpuścił dbałości o formę fizyczną. Wizyty na siłowni są obowiązkowym punktem jego dziennego harmonogramu.











