Tak wygląda dorosły syn "Diablo" Włodarczyka. Uderzające podobieństwo
Krzysztof "Diablo" Włodarczyk dba o prywatność swoich bliskich, tym razem jednak zdecydował się na odważny krok i zabrał na salony swojego najstarszego potomka - syna Cezarego. Panowie pojawili się na premierze filmu "Chcę więcej" i od razu przyciągnęli uwagę fotoreporterów. Wszystko przez ich uderzające podobieństwo.

Krzysztof "Diablo" Włodarczyk od lat pozostaje jedną z największych ikon polskiego boksu zawodowego. Na swoim koncie ma imponujące sportowe osiągnięcia - sięgał po tytuły mistrza świata federacji WBC oraz IBF w kategorii junior ciężkiej, zapisując się na stałe w historii tej dyscypliny. Jego charakterystyczny styl walki, charyzma i konsekwencja sprawiły, że przez lata był nie tylko postrachem rywali w ringu, ale także jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowców.
Prywatnie Włodarczyk jest ojcem kilku dzieci, a jego najstarszym synem jest Cezary - owoc związku boksera z Małgorzatą Babilońską. Choć chłopak do tej pory raczej stronił od medialnego rozgłosu, teraz jednak zdecydował się na wizytę na salonach.
Krzysztof "Diablo" Włodarczyk zabrał syna na salony. On i Cezary wyglądają jak dwie krople wody
Ostatnio Krzysztof Włodarczyk pojawił się z synem na premierze filmu "Chcę więcej" z Julią Wieniawą i Maciejem Musiałowskim w rolach głównych. Ojciec i syn wspólnie zaprezentowali się na ściance, brylując na salonach i bez skrępowania pozując do zdjęć. Cezary czuł się w blasku fleszy wyjątkowo swobodnie, a błyski aparatów nie robiły na nim żadnego wrażenia. Uwagę fotoreporterów przyciągało nie tylko ich pewne zachowanie, ale też uderzające podobieństwo. Trzeba przyznać - utytułowany pięściarz i jego potomek wyglądają jak dwie krople wody.

Premiera dotyczyła thrillera "Chcę więcej", inspirowanego jednym z największych cyberprzekrętów w historii Polski. Film opowiada o grupie młodych ludzi, którzy - kuszeni wizją szybkiego zysku - wchodzą w świat cyfrowych oszustw. Produkcja Damiana Matyasika pokazuje, jak cienka bywa granica między ambicją a chciwością i jak łatwo stracić kontrolę nad konsekwencjami własnych decyzji. Film trafi do kin 30 stycznia.











