Tak przywitali Nawrockiego. Wyszedł i się zaczęło. Tego nie przewidział
Karol Nawrocki pojawił się we wtorek w Pucku, gdzie brał udział w oficjalnych obchodach 106. rocznicy zaślubin Polski z morzem. Przy okazji prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wyszedł do mieszkańców, a ci zdołali go zaskoczyć. Głowa naszego państwa dostała bowiem do podpisu gadżet, którego prawdopodobnie kompletnie się nie spodziewała. A na sam koniec Karol Nawrocki złożył wymowną obietnicę.

We wtorek Karol Nawrocki brał udział w oficjalnych uroczystościach na północy Polski. Najpierw prezydent RP złożył wizytę w Pucku, gdzie uczestniczył we Mszy Świętej sprawowanej w intencji Ojczyzny w okazji 106. rocznicy zaślubin Polski z morzem, a potem złożył wieniec przed pomnikiem gen. Józefa Hallera. Następnie głowa naszego państwa udała się do Gdyni, by pojawić się na sesji Rady Miasta, organizowanej z okazji setnej rocznicy nadania Gdyni praw miejskich.
- Życzę wszystkim państwu, pani prezydent i mieszkańcom Gdyni, abyście nadal pozostawali zuchwali w swoim rozwoju, patrzyli w przyszłość; aby Polska coraz bardziej przypominała tę Gdynię, która nie lękała się w II RP wybudować port handlowy i port wojenny, aby pokazać, w którym kierunku powinien iść rozwój Rzeczypospolitej - mówił podczas swojego wystąpienia Karol Nawrocki.
Karol Nawrocki z wizytą w Pucku. Złożył autograf i obietnicę
Obecność prezydenta na Pomorzu nie obyła się bez reakcji wśród części mieszkańców. Gdy tylko Karol Nawrocki do nich wyszedł, od razu wywołał poruszenie. A nagranie przedstawiające spotkanie głowy państwa z obywatelami przedstawił w sieci portal Nadmorski24.pl.
Na filmiku przedstawiony został między innymi moment, w którym Karol Nawrocki dostał do podpisania koszulkę piłkarską. I to koszulkę nie byle jaką, bo był to trykot Arki Gdynia, a więc lokalnego rywala ukochanej przez prezydenta Lechii Gdańsk. Taki obrót spraw ewidentnie zaskoczył Nawrockiego, który pokiwał głową z uśmiechem, po czym ochoczo złożył swój autograf.
- Na ile lajków pan przyjdzie na derby - został nagle zapytany prezydent RP.
- Z derbami będę musiał poczekać. Ale na mecz przyjdę - złożył w odpowiedzi deklarację Karol Nawrocki, wywołując przy tym pomruk zadowolenia wśród swoich rozmówców.
Dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy












