Szpakowski wezwany przez władze TVP. "To jest nieuniknione", ujawnił kulisy
Dariusz Szpakowski to niekwestionowana ikona nie tylko Telewizji Polskie, ale przede wszystkim polskiego komentarza sportowego. Na swoim koncie ma wyjazdy na 12 mundiali, ale kolejnego nie będzie. TVP nie wyśle go bowiem do USA, Meksyku i Kanady, chociaż sam zainteresowany ujawnił niedawno, że to on miał o tym zdecydować w rozmowie z władzami stacji.

Reprezentacja Polski wciąż nie jest pewna swojego udziału w nadchodzących mistrzostwach świata, które już za kilka nieco ponad 2 miesiące rozegrane zostaną w USA, Meksyku i Kanadzie, jednak Telewizja Polska od dłuższego czasu przygotowuje się do tego wydarzenia.
Kibice Biało-czerwonych jeszcze niedawno mogli zastanawiać się, czy w samym centum wydarzeń pojawi się Dariusz Szpakowski, czyli jeden z ikonicznych komentatorów, który w czasie swojej kariery już 12 razy był na najważniejszej piłkarskiej imprezie. Niedawno dowiedzieliśmy się, że Szpakowski nie pojedzie do Ameryki, a teraz sam zainteresowany rzucił nowe światło na tę sprawę.
- Na miejsce wydarzeń wyślemy tym razem tylko dwie pary komentatorskie: Mateusza Borka z Grzegorzem Mielcarskim oraz Jacka Laskowskiego z Robertem Podolińskim. To oni skomentują mecz otwarcia oraz najważniejsze spotkania od ćwierćfinałów aż do finału - oznajmił w rozmowie ze "sport.pl" Jakub Kwiatkowski, dyrektor "TVP Sport".
Okazuje się, że jakikolwiek udział Dariusza Szpakowskiego w nadchodzących mistrzostwach był uzależniony tylko i wyłacznie od jego decyzji, o czym został poinformowany podczas specjalnej rozmowy.
TVP ostatecznie ogłosiło ws. Szpakowskiego przed mundialem. On sam zdecydował
- Mam ten komfort, że władze telewizyjne, czyli Tomasz Segut - dyrektor TVP i Kuba Kwiatkowski, który jest dyrektorem, powiedzieli "Darek, podejmij sam decyzję". Ja miałem troszkę kłopotów zdrowotnych w zeszłym roku i powiem szczerze, że gdzieś po pierwsze powiedziałem "dziękuję", jeśli chodzi o mundiale. Dwa razy do tej samej wody się nie wchodzi - wyznał w niedawnej rozmowie z Karolem Paciorkiem.
Też mam świadomość, że są młodzi i ambitni i chcący zaistnieć ludzie w moim zawodzie. To nie jest tak, że ja sobie uzurpuję prawo do wszystkiego. Zaczęliśmy naszą rozmowę: czy Pan pojedzie na mundial, czy nie i powiedziałem, że jeszcze nie podjąłem decyzji - ale mam świadomość, że to jest nieuniknione. Być może jeszcze coś przy tym mundialu porobię. Na razie czuję się, bo wróciłem do pełni sił, że te siły jeszcze mam, natomiast ja wieczny nie będę
Co więcej, niewykluczony jest scenariusz, w którym Dariusz Szpakowski nie będzie komentował żadnego spotkania, nawet ze studia w Warszawie. To również zależy tylko i wyłącznie od tego, czy będzie czuł się na siłach oraz tego, czy będzie zainteresowany taką propozycją. - Bardziej się skłaniam do tego, żeby jednak zostać tutaj i być w studiu w Warszawie. Nie wiem, czy skomentuję jakieś mecze, czy nie - dodał prosząc jeszcze o cierpliwość swoich fanów.
Legendarny komentator ma świadomość, że na rynku pracy pojawiło się wielu utalentowanych komentatorów, którzy też czekają na swoją szansę i jak się okazuje, Szpakowski już teraz udziela im cennych rad, dzieląc się swoimi doświadczeniami zawodowymi.
- Trzeba otworzyć się na młodych ludzi! I są młodzi ludzie. I przekazać im tę wiedzę. Ja nie mówię tutaj o tych utytułowanych, uznanych... O Jacku Laskowskim, Mateuszu Borku, czy Maćku Iwańskim i Michale Zawadzkim, ale są chłopcy, którzy komentują 1. ligę i 2. ligę. Ja siadam z nimi i zwracam im uwagę, podpowiadam... Nie zabierze się warsztatu, który się ma, do grobu - skwitował.
Mistrzostwa świata w USA, Meksyku i Kanadzie rozpoczną się w czwartek 11 czerwca i potrwają do niedzieli 19 lipca. Finałowe spotkanie rozegrane zostanie na obiekcie MetLife Stadium w stanie New Jersey, który może pomieścić 82566 kibiców. Na co dzień na obiekcie tym swoje mecze rozgrywają tam drużyny New York Giants i New York Jets grające w lidze NFL.













