Szczęsny zapowiada, w tym klubie zagra po odejściu z Barcelony. Hitowy "transfer", w tle 100 milionów
Głośna zbiórka charytatywna, prowadzona przez Piotra Hancke, znanego szerzej jako "Łatwogang", zbliża się do końca. W całej akcji udział wzięło już wielu czołowych polskich sportowców. Do tego grona dołączył także Wojciech Szczęsny. Przed bardzo szeroką publicznością zapowiedział on swój przyszły "ruch transferowy". Okazuje się, że Szczęsny zamierza pójść w ślady innego ikonicznego reprezentanta.

Od kilku dni trwa głośna akcja charytatywna, zapoczątkowana przez popularnego influencera Piotra Hancke, znanego szerszej publiczności jako "Łatwogang". 17 kwietnia na jego youtubowym kanale rozpoczęła się transmisja na żywo, której celem jest zebranie jak największej kwoty na wsparcie fundacji "Cancer Fighters".
Transmisja trwała nieprzerwanie przez 9 kolejnych dni. W tym czasie odwiedziło ją wiele znamienitych postaci. Wśród nich nie zabrakło także czołowych polskich sportowców. Swoją obecnością (wirtualną oraz na żywo) widzów zaszczycili między innymi: Robert Lewandowski, Jan Urban, Aleksandra Mirosław czy Jan Błachowicz.
Wojciech Szczęsny powiedział to przed kamerami. Tam zagra w przyszłości
W ostatnim dniu charytatywnej transmisji w ikonicznym już pomieszczeniu pojawili się między innymi: Borys Szyc oraz popularny raper Mata. To właśnie drugi z wymienionych panów w pewnym momencie postanowił zapewnić obecność jeszcze jednego specjalnego gościa. 25-latek połączył się bowiem z Wojciechem Szczęsnym.
Rozmowa z golkiperem rozpoczęła się od pewnej obietnicy. Zawodnik Barcelony zadeklarował bowiem, że w przyszłości dojdzie do jego "transferu" do klubu Tajfun Ostrów Lubelski (A-klasa Lublin III), którego szefem jest wspomniany wcześniej Mata. Szczęsny zobowiązał się zagrać w tym zespole jeden mecz.
- Na 100 milionów zobowiązuję się, że będę chociaż na jeden mecz graczem Tajfuna. [...]. Nie wiem kiedy, bo na razie inny klub mnie zatrudnia, ale będę - mówił 36-latek.
Deklaracja ta wejdzie w życie w momencie uzbierania okrągłych 100 milionów złotych na wspomnianą wcześniej fundację "Cancer Fighters". Przy dynamice wpłat wydaje się to jedynie formalnością (93 miliony w momencie publikacji tekstu).
Na tym nie zakończyły się jednak śmiałe deklaracje Szczęsnego. Golkiper, wraz ze wspomnianym wcześniej Borysem Szycem, zaprosi dwie osoby na partię golfa, kiedy na liczniku zbiórki pojawi się 110 milionów złotych.
Szczęsny nie jest jedynym reprezentantem Polski, który zdecydował się na podobny ruch. Jakiś czas temu mogliśmy bowiem obserwować między innymi poczynania Grzegorza Krychowiaka w Mazurze Radzymin (Liga Okręgowa Warszawa I), którego właścicielem jest inny popularny rapre Quebonafide. Byłby to więc kolejny głośny przypadek ikonicznego reprezentanta Polski, który u schyłku kariery wystąpi na stosunkowo niskim poziomie rozgrywkowym w kraju nad Wisłą.












