Syn Kliczki wyznał prawdę. Chodzi o ojca. Tak wyglądają ich relacje
Witalij Kliczko po latach znakomitej kariery na ringach bokserskim stał się jednym z kluczowych ukraińskich polityków. 54-latek od 2014 roku piastuje urząd mera Kijowa. Inwazja zbrojna Rosjan bardzo wpłynęła na jego życie osobiste. Syn Witalija Maksym w rozmowie z francuskimi mediami opowiedział szerzej o swoim ojcu. Ukraiński koszykarz występujący w Monako zdradził, jak aktualnie wyglądają ich relacje.

Przez długie lata Witalij Kliczko wraz ze swoim bratem Władimirem zdominowali wagę ciężką w boksie zawodowym. Na ukraiński duet nie było mocnych, o czym przekonali się również polscy pięściarze. Witalij w swojej karierze stoczył walki o tytuł mistrzowski m.in. z Tomaszem Adamkiem oraz Albertem Sosnowskim. Władimir z kolei swego czasu skrzyżował rękawice z Mariuszem Wachem. Efekt każdego z tych starć był jeden - to ręka ukraińskiego mistrza świata wędrowała w górę.
Witalij Kliczko w swojej karierze przez długi czas dzierżył tytuł mistrza świata federacji WBC. Ostatni zawodowy pojedynek Ukrainiec stoczył w 2012 roku, gdy w Moskwie pokonał Manuela Charra. Kliczko przez lata był bardzo aktywny politycznie, a szczyt tego nastąpił na przełomie 2013 i 2014 roku.
Witalij Kliczko odegrał ważną rolę w protestach, które zakończyły się obaleniem dotychczasowego prezydenta Wiktora Janukowycza. Na fali popularności były mistrz świata w 2014 roku został merem Kijowa i dzierży ten urząd do dziś.
Syn Witalija Kliczki robi karierę w europejskiej koszykówce. Zdradził szczegóły swojej relacji z ojcem
W ślady swojego słynnego ojca nie zdecydował się pójść syn Witalija Maksym. Nie oznacza to jednak, że potomek byłego mistrza świata nie robi kariery sportowej. Mierzący 216 centymetrów Maksym Kliczko od wielu lat jest koszykarzem, aktualnie występującym w AS Monaco. W ubiegłym roku Kliczko zadebiutował również w reprezentacji Ukrainy.
Maksym Kliczko w ostatnich dniach udzielił wywiadu francuskiemu portalowi "RMC Sport". W rozmowie uchylił rąbka tajemnicy odnośnie do jego sytuacji rodzinnej. Ze względu na toczącą się w ojczyźnie wojnę z Rosją oraz zawodowe obowiązki kontakt Witalija Kliczki z synem jest bardzo utrudniony. 21-latek przyznał otwarcie, że od 24 lutego 2022 roku widział się z ojcem zaledwie 2-3 razy.
Widziałem ojca dwa lub trzy razy od początku wojny. Oczywiście, musi tam być i robi wszystko, co w jego mocy, by bronić kraju.
Pomimo panującej sytuacji politycznej oraz obowiązków zawodowych Witalij Kliczko stara się być na bieżąco z dokonaniami swojego syna. Maksym wprost przyznał, że jego ojciec ogląda mecze z jego udziałem kiedy tylko może. - Jego marzeniem jest przyjechać na mecz tutaj, do Monako, kiedy wojna się skończy - dodał Maksym Kliczko.
- Naprawdę trudno być z dala od rodziny, od kraju. Staram się skupić na tym, co mogę kontrolować. Są ludzie na Ukrainie, którzy cierpią o wiele bardziej niż ja, to okropna sytuacja. Chcemy, żeby wojna skończyła się jak najszybciej - wyraźnie zaakcentował syn mera Kijowa.












