Świetny marsz uczestnika w "Milionerach" i nagle pytanie o sport. Nic nie pomogło
Nowy sezon "Milionerów" w Polsacie obfituje w niespodzianki. Pierwszy milion trafił już do szczęśliwego wygranego, a kolejni dobrze przygotowani gracze próbują pójść w jego ślady. Jednym z nich był Krzysztof Jurek z Łodzi, emerytowany nauczyciel, który w programie szedł jak burza. Zatrzymało go dopiero sportowe pytanie. Koło ratunkowe w tym przypadku nie pomogło.

W nowej edycji "Milionerów" pojawiło się m.in. nowe koło ratunkowe, jakim jest pytanie do prowadzącego. To opcja, która była już wcześniej dostępna w zagranicznych odsłonach teleturnieju, a teraz dotarła do Polski. Pozostałe koła ratunkowe są dobrze znane widzom - telefon do przyjaciela, pół na pół i pytanie do publiczności.
"Milionerzy". Krzysztof Jurek szedł jak burza
Nowa edycja "Milionerów" już zdążyła zaskoczyć i dorobić się pierwszego wygranego. Został nim Bartosz Radziejewski, który w ostatnim pytaniu musiał mierzyć się z tym, kim jest osoba sapioseksualna. Wyszedł zeń zwycięsko i mógł później świętować.
Na podobny los miał nadzieję Krzysztof Jurek. Uczestnik w programie szedł jak burza. Wtem przyszło pytanie za sumę gwarantowaną, czyli 50 tys. zł. Okazało się dotyczyć nadchodzącego mundialu, który już w 2026 roku odbędzie się w Kanadzie, Meksyku i USA.
"Milionerzy". Pytanie o mundial zatrzymało świetny marsz uczestnika
Pytanie dotyczyło maskotek nadchodzącej imprezy. Krzysztof Jurek wykorzystał wcześniej dwa koła ratunkowe - pół na pół i pytanie do publiczności. Kiedy zobaczył treść pytania, postanowił zadzwonić do swojego przyjaciela.
Pytanie brzmiało: Maskotkami piłkarskiego mundialu w 2026 r. będą:
A. trzej chłopcy z piłką,
B. frytka, chips i nachos,
C. łoś, bielik i jaguar,
D. klon, sekwoja i kaktus.
Tomasz z Łodzi, pomocnik Krzysztofa Jurka, nie znał odpowiedzi na to pytanie i nie był w stu procentach pewien. Ostatecznie były nauczyciel postawił na rozwiązanie D, a poprawne okazało się to ukryte pod literą C. Każde ze zwierząt symbolizuje jednego z krajów gospodarzy mundialu - łoś Kanadę, bielik amerykański - USA, a jaguar Meksyk. Ostatecznie Jurek odszedł z programu z wygraną opiewającą na 2 tys. zł.












