Strzały w hotelu i szybka ewakuacja Trumpa. Świadek opowiedział, co zaszło
Donald Trump tego wieczoru nie zaliczy do udanych, choć nic mu się ostatecznie nie stało. Podczas spotkania korespondentów w hotelu Hilton w Waszyngtonie, usłyszano strzały. Szybka reakcja Secret Service i ewakuacja najważniejszych osób w państwie obserwowana była m.in. przez szefa UFC, Danę White'a. Opowiedział później o tym, co się stało, nie ukrywając szczegółów w rozmowie z mediami.

Na miejscu byli też polscy korespondenci, w tym Marcin Wrona czy Paweł Żuchowski. Obaj opowiedzieli o tym, co się działo, ze swojej perspektywy. Ostatecznie jednak to relacja Dany White'a okazała się najbardziej zaskakująca.
Donald Trump musiał zostać ewakuowany. Strzały w hotelu
25 kwietnia Donald Trump spotkał się w Waszyngtonie z dziennikarzami i korespondentami zagranicznymi. Podczas zorganizowanej przez Biały Dom w waszyngtońskim hotelu Hilton kolacji doszło do niespodziewanego zdarzenia. W lobby hotelu dało się słyszeć strzały. Natychmiast do akcji wkroczyli agenci Secret Service.
Napastnik został szybko ujęty - to 31-letni Cole Tomas Allen - a prezydent i pozostali urzędnicy Białego Domu - ewakuowani. Znajdujący się na miejscu zdarzenia goście mieli schować się za wywróconymi stołami, które zapewniały im bezpieczeństwo. Ostatecznie nikomu nic się nie stało.
Dana White opowiedział o zdarzeniu ze swojej perspektywy
"Zaczęło się robić głośno. Przewracały się stoły, wbiegali goście z bronią i krzyczeli: Na ziemię!. Nie schowałem się. Było zajebiście. Dosłownie wykorzystałem każdą minutę i to było niesamowite, wyjątkowe przeżycie" - zaznaczył szef UFC w rozmowie z SB Nation.
"Siedzieliśmy tuż przed stołem, tuż przed prezydentem. Nikt nie został zaatakowany, ale weszli jacyś goście, szukając strzelców, i podeszli do naszego stolika. Myślałem, że strzelec jest obok nas czy coś" - kontynuował swoją wypowiedź Dana White. Jak twierdzili reporterzy SB Nation, White wydawał się być bardziej podekscytowany całym zdarzeniem, niż przerażony. To też kolejny atak na Donalda Trumpa i jego otoczenie dokonany przez strzelca.











