Spektakularna metamorfoza Tajner, a teraz takie wyznanie. Mówi o kosztach
W ostatnim czasie o Dominice Tajner media w całym kraju rozpisywały się regularnie. Wszystko przez niebywałą metamorfozę, którą przeszła. Córka Apoloniusza Tajnera zmieniła swój styl życia i schudła ponad 40 kilogramów, a nadmiaru skóry z okolic brzucha zdecydowała się pozbyć za pomocą abdominoplastyki. Teraz opowiedziała, dlaczego zabieg ten wykonała akurat w Turcji i z jakimi kosztami musiała się liczyć.

Dominika Tajner od lat pojawia się w mediach, a w świecie sportu znana jest przede wszystkim jako córka legendarnego trenera skoków narciarskich i byłego prezesa Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniusza Tajnera. Sama również jest bardzo aktywna fizycznie i chętnie podejmuje kolejne sportowe wyzwania. W ostatnim czasie otwarcie mówiła o tym, że chciałaby spróbować swoich sił w mieszanych sportach walki i zostać zawodniczką MMA. Jak przyznaje, poczyniła już pierwsze kroki w tym kierunku, trenując i przygotowując się do ewentualnych startów.
W ostatnich miesiącach media pisały jednak o niej przede wszystkim w kontekście spektakularnej metamorfozy. Przeszła ogromną przemianę - zrzuciła ponad 40 kilogramów i całkowicie zmieniła swój styl życia. Jak sama podkreśla, była to długa i wymagająca droga, która wymagała od niej dużej determinacji oraz konsekwencji w działaniu.
Jednym z etapów tej przemiany był zabieg abdominoplastyki, czyli operacji plastycznej brzucha. Polega on na usunięciu nadmiaru skóry i tkanki tłuszczowej oraz wzmocnieniu mięśni brzucha. Tajner zdecydowała się przeprowadzić operację w Turcji, gdzie od lat rozwija się tzw. "turystyka medyczna". Teraz w rozmowie z mediami odsłoniła kulisy całej procedury i opowiedziała, jak wyglądał jej powrót do formy.
Dominika Tajner ujawniła szczegóły nt. abdominoplastyki. "Czuję się bardzo dobrze"
Jak przyznała, już po kilku tygodniach od operacji wróciła do aktywności fizycznej, oczywiście pod kontrolą specjalistów. "Czuję się bardzo dobrze po zabiegu. Teraz, że tak powiem, walczę z bliznami. To znaczy, nie walczę, tylko wiadomo - to jest proces gojenia. Wróciłam bardzo szybko do treningów, bo po sześciu tygodniach po operacji. Już podkreślam - zanim ktokolwiek skrytykuje - że za zgodą lekarza były to fizjotreningi, a nie treningi MMA. Chodzi o to, że wróciłam do ruchu i tę sprawność fizyczną gdzieś tam podnosiłam. Czuję się świetnie i nie żałuję tej decyzji" - powiedziała.
Tajner wyjaśniła również, dlaczego w ogóle zdecydowała się na operację. Jak podkreśla, po utracie aż 42 kilogramów na jej brzuchu pojawił się nadmiar skóry, którego nie dało się "pozbyć" samymi ćwiczeniami. "Schudłam 42 kg i niestety, o ile można wypracować nogi, ręce, nad pośladkami cały czas pracuję, o tyle skóry na brzuchu nie da się wyćwiczyć. Mam 47 lat i 42 kg to dużo, więc musiałam wyciąć nadmiar skóry. Nie musiałam, ale chciałam. Zrobiłam to dla siebie" - podkreśliła.
W rozmowie zdradziła także, jak wyglądają koszty takiego zabiegu. Przyznała, że zdecydowała się na Turcję, ponieważ kraj ten od lat słynie z rozwiniętej turystyki medycznej. Jak podsumowała, operacja nie okazała się jednak droższa niż podobny zabieg wykonany w Polsce, a z poziomu opieki medycznej jest bardzo zadowolona.












