Słowa o Błaszczykowskim wywołały stanowczą reakcję. Mistrz świata tak go nazwał
Pomimo tego, że Jakub Błaszczykowski od dawna nie występuje już w reprezentacji Polski, często pojawia się on na kolejnych meczach kadry i nie inaczej było w przypadku spotkania z Holandią na PGE Narodowym. Tam spotkał się, m.in. z mistrzem świata World Strongman Federation, Krzysztofem Radzikowskim, który postanowił podzielić się swoim zdaniem na temat Błaszczykowskiego. I nie był sam w tym osądzie.

Nie jest tajemnicą, że Jakub Błaszczykowski cieszy się olbrzymim szacunkiem nie tylko wśród kibiców piłki nożnej i osób ze środowiska piłkarskiego, ale także wśród innych sportowców.
Nie tak dawno temu Artur Szpilka miał okazję opowiedzieć anegdotę, w której głównym bohaterem był właśnie były kapitan reprezentacji Polski i czuć było, że "Szpila" darzy Błaszczykowskiego wielkim respektem. Teraz kilka słów o byłym piłkarzu postanowił powiedzieć inny sportowiec, Krzysztof Radzikowski.
Mistrz świata dosadnie o Błaszczykowskim. Tak nazwał byłego kapitana reprezentacji
Były strongman, który ma na koncie tytuł mistrz świata federacji World Strongman Federation z 2012 roku wpadł na Błaszczykowskiego przy okazji ostatniego spotkania Polska - Holandia na PGE Narodowym. Chwaląc się zdjęciem w mediach społecznościowych, nie szczędził komplementów pod jego adresem.
- Super człowiek, autorytet i wielki kapitan Reprezentacji Polski - napisał krótko Radzikowski publikując zdjęcie z Jakubem Błaszczykowskim.
Post byłego strongmana zyskał ogromne uznanie internautów, którzy w niecałą dobę od momentu pojawienia się w mediach społecznościowych, polubili go ponad 10 tysięcy razy.
Komentarze zamieszczone pod wspólnym zdjęciem Radzikowskiego i Błaszczykowskiego również jasno pokazują, jak wielkim szcunkiem może pochwalić się były kapitan reprezentacji Polski.
"Super człowiek", "Kuba, mój idol od lat", "Wspaniały człowiek Pan Jakub. Dobra dusza. Zazdroszczę spotkania", czy "Legenda reprezentacji Polski jak i Wisły Kraków" - to tylko część ciepłych słów, jakie pod swoim adresem mógł przeczytać Błaszczykowski.













