Simona Halep reaguje na słowa Sereny Williams. Padły gorzkie słowa. "Nienawidzą mnie"
Simona Halep musie przesunąć w czasie marzenia o wygraniu kolejnych wielkoszlemowych turniejów, ponieważ na razie musi zapomnieć o powrocie do rywalizacji. Była liderka WTA 12.10 usłyszała druzgocący wyrok. Międzynarodowa Agencja Integralności Tenisowej (ITIA) zawiesiła Rumunkę na cztery lata z powodu brania dopingu. Sytuację zawodniczki w wymowny sposób skomentowała Serena Williams. Wpis Amerykanki dotarł do Halep, która przyznała, że jest świadoma tego, że rywalki robiły jej "pod górkę".

W ubiegłym roku cały tenisowy świat zaskoczyła informacja o Simonie Halep, która musiała przedwcześnie zakończyć sezon. Zawodniczka została zawieszona za stosowanie dopingu podczas US Open. W jej organizmie wykryto Roxadustat - lek stosowany m.in. w przypadkach anemii. Przebadano również próbkę "B", która tylko potwierdziła wynik "A".
Sama zainteresowana od wybuchu afery dopingowej broniła swej niewinności i deklarowała, że zawsze kierowała się zasadami fair-play w sporcie. Pozytywny wynik testu tłumaczyła konsumpcją skażonej odżywki. Kilka miesięcy temu media doniosły o kolejnych kłopotach sportsmenki, u której wykryto nieprawidłowości w paszporcie biologicznym. Z kolei 12 września Międzynarodowa Agencja Integralności Tenisowej (ITIA) ogłosiła bolesny werdykt dla reprezentantki Rumunii. 31-latka została zawieszona na cztery lata.
"Nie mogłam w to uwierzyć. To szalone, że podjęto taką decyzję, biorąc pod uwagę wszystko, co przedstawił mój zespół prawny. Oceniano mnie na podstawie scenariuszy, a nie dowodów. To szaleństwo. Psychicznie była to dla mnie katastrofa, ponieważ nigdy nie spotkałam się z czymś takim" - mówiła dla "Front Office Sports".
Simona Halep nie gryzła się w język. Wymowny komentarz ws. rywalek
Zaraz po tym, jak potwierdzono zawieszenie Rumunki, utytułowana tenisistka, Serena Williams i jej mąż, Alexis Ohanian opublikowali tajemnicze posty w mediach społecznościowych, które zwróciły uwagę kibiców. Fani sugerowali, że nawiązywały do sytuacji byłej liderki WTA.
"Osiem jest lepszą liczbą" - napisała Amerykanka na platformie X (dawniej Twitter). Można przypuszczać, że była zawodniczka miała na myśli liczbę wygranych przez nią Wimbledonów. 41-latka mogła mieć o jeden tryumf więcej, jednak w 2019 roku przegrała ze wspomnianą Rumunką.
Teraz oskarżona o doping tenisistka odniosła się do tego, co zamieściła w sieci jej rywalka z touru. Słowa 31-latki dają do myślenia.
Myślę, że każdy ma prawo mnie teraz osądzać, ponieważ trybunał zdecydował, że to ja ponoszę winę. Ktoś powiedział mi ostatnio, że tenisistki mnie nienawidzą, bo kiedyś je pokonałam












