Sceny w studiu "DDTVN". Sprzeczka prowadzących na oczach Zillmann
Katarzyna Zillmann, srebrna medalistka olimpijska i gwiazda ostatniej edycji "Tańca z Gwiazdami", gościła w "Dzień Dobry TVN", gdzie opowiadała o medialnym szumie wokół swojej osoby. W trakcie programu doszło do niespodziewanej sprzeczki między prowadzącymi Sandrą Hajduk i Maciejem Dowborem, którzy spierali się o to, kiedy i dlaczego media zaczęły interesować się karierą sportsmenki.

Katarzyna Zillmann to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportsmenek ostatnich lat. Wioślarka może pochwalić się srebrnym medalem olimpijskim, a także licznymi sukcesami na mistrzostwach świata i Europy. Jej życie sportowe od lat budzi podziw, a determinacja i zaangażowanie sprawiają, że wciąż inspiruje młodsze pokolenia. W ostatnim czasie Zillmann zyskała też popularność w show-biznesie, występując w jubileuszowej edycji "Tańca z Gwiazdami". Razem z Janją Lesar stworzyły pierwszą kobiecą parę w historii polskiego wydania programu, co wzbudziło ogromne emocje w mediach i sieci, szczególnie po odważnych i namiętnych występach na parkiecie.
Sprzeczka w studiu "Dzień Dobry TVN". Prowadzący pokłócili się o... Katarzynę Zillmann
Kilka dni po finale programu Katarzyna gościła w "Dzień Dobry TVN". Rozmowa dotyczyła m.in. szumu medialnego wokół jej osoby i wejścia w świat show-biznesu. Zillmann przyznała, że udział w programie był dla niej spontaniczny i nie była przygotowana na wszystkie pytania dziennikarzy. "Kiedy idziesz do takiego programu, musisz wiedzieć, z czym się to je. Ja poszłam trochę odsłonięta, bez konkretnych przygotowań PR-owych" - mówiła sportsmenka. Wyznała także, że bardzo przeżywa komentarze pod swoim adresem, zarówno te pozytywne, jak i krytyczne.
Podczas wizyty w studio doszło jednak do niespodziewanej sprzeczki między prowadzącymi, Sandrą Hajduk i Maciejem Dowborem. Dyskusja zaczęła się, gdy Hajduk zwróciła uwagę, że media zainteresowały się Zillmann dopiero po jej udziale w "Tańcu z Gwiazdami". Dowbor natychmiast odpowiedział, podkreślając, że sukcesy sportowe Katarzyny są niepodważalne i to właśnie one sprawiły, że znalazła się w centrum uwagi. "Gdyby Kaśka nie zdobyła srebrnego medalu na igrzyskach olimpijskich, nie siedziałaby tutaj, bo nikogo by to nie interesowało, czy jest babochłopem, nie babochłopem, czy ma taką, a nie inną orientację seksualną" - stwierdził dziennikarz, broniąc osiągnięć wioślarki. Zillmann przyznała, że większość życia poświęciła sportowi, a udział w programie rozrywkowym był zupełnie nowym doświadczeniem.











