Sabalenka pokazała zaręczynowy pierścionek i się zaczęło. Cena zwala z nóg
3 marca będzie dla Aryny Sabalenki dniem, który zapamięta na długo. To właśnie wtedy, po dwóch latach od rozpoczęcia znajomości, Białorusinka została zapytana przez Georgiosa Frangulisa, czy za niego wyjdzie i odpowiedziała: "Tak". Od razu postanowiła pochwalić się swoim zaręczynowym pierścionkiem. Okazało się, że ten kosztował fortunę. Brazylijczyk postarał się dla swojej gwiazdy.

Liderka rankingu WTA została kompletnie zaskoczona oświadczynami. Miała za złe swojemu partnerowi i członkini sztabu zajmującej się mediami społecznościowymi, że nie miała okazji się wyszykować. Niespodzianka bardzo się jej jednak spodobała i od dwóch dni w Białorusinka chwali się swoim pierścionkiem w mediach społecznościowych.
Aryna Sabalenka się zaręczyła. Gratulacje z całego świata
Aryna Sabalenka szykuje się do turnieju w Indian Wells, a w międzyczasie okazało się, że jej partner, Georgios Frangulis, postanowił zrobić jej niemałą niespodziankę. Mężczyzna oświadczył się swojej ukochanej 3 marca, wcześniej organizując całą niespodziankę we współpracy ze sztabem Białorusinki.
Na jej Instagramie szybko pojawiło się nagranie z tego wydarzenia. W komentarzach gratulowała jej m.in. Jelena Djoković, żona Novaka Djokovicia, Carlos Alcaraz, Ben Shelton, Coco Gauff, Amanda Anisimova czy David Beckham. Gwiazda chętnie chwaliła się swoim pierścionkiem, a reporterzy "Daily Mail" postanowili sprawdzić, ile ten mógł kosztować. Okazało się, że Frangulis musiał wydać małą fortunę.
Georgios Frangulis się postarał. Tyle kosztował pierścionek zaręczynowy dla Sabalenki
Ekspert "Daily Mail", Rustin Yasavolian, postanowił oszacować, ile mógł kosztować pierścionek Sabalenki. Zrobił to na podstawie tego, co udało mu się zobaczyć w kontekście kamieni i ich wartości. Wcześniej o samym pierścionku opowiedziała Isabela Grutman, u której Frangulis zamówił biżuterię.
W platynowym pierścionku osadzono owalny diament o masie ponad 12 karatów i wkomponowano również szmaragdowe akcenty - szmaragdy to ulubione kamienie Sabalenki i Frangulis postarał się, by i one znalazły się w tak ważnym dla niej pierścionku. Według analizy Yasavoliana, to, co nosi teraz dumnie na palcu Aryna Sabalenka mogło kosztować między 500 tys. a 800 tys. dolarów, czyli w przeliczeniu między ok. 1,8 mln zł a niemal 3 mln zł. To się nazywa gest.












![Ekstraklasa: Korona - Jagiellonia. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MLYD4WC126REL-C401.webp)