W marcu 2025 roku Angelina Mielnikowa, pochodząca z Rosji mistrzyni świata i multimedalistka olimpijska w gimnastyce, otrzymała status zawodniczki neutralnej, zezwalający jej na powrót do rywalizacji na międzynarodowych arenach.
Pół roku później Rosjanka pojechała na Puchar Świata w Paryżu, gdzie wywalczyła dwa medale: złoto na równoważni i srebro w ćwiczeniach wolnych, a niedługo później dołożyła trzy krążki mistrzostw świata w Dżakarcie, w tym jeden z najcenniejszego kruszcu.
Teraz o Mielnikowej znów jest głośno. Wszystko za sprawą jej zwycięstwa w wieloboju na Mistrzostwach Europy w Gimnastyce Artystycznej Kobiet i tego, że na podium stanęła bez flagi narodowej i rosyjskiego hymnu.
Nie umyka to ukraińskiemu skeletoniście. Władysław Heraskewycz nie zostawia na Angelinie Mielnikowej suchej nitki.
Ukrainiec publikuje zdjęcie Mielnikowej z Putinem. "Porażka międzynarodowego sportu"
Władysław Heraskewycz udostępnił na platformie X dwa materiały. Po pierwsze, nagranie, na którym uwieczniono poruszoną Angelinę Mielnikową stojącą na najwyższym stopniu podium. Zamiast hymnu puszczono jej inną melodię.
Po drugie, zdjęcie gimnastyczki z Władimirem Putinem, wykonane najpewniej na Kremlu, podczas oficjalnego spotkania.
Ta zwolenniczka Putina w ogóle nie powinna był być dopuszczona do rywalizacji
"Sam fakt jej udziału jest już porażką międzynarodowego sportu i wsparciem dla wojny, którą rozpętała Rosja. A ta rosyjska sportsmenka jest kolejnym doskonałym przykładem na to, że sport w Rosji nigdy nie był 'neutralny'" - dodaje.
Zarzuty wobec Mielnikowej o popieranie Putina i agresji na Ukrainę krążą od lat. W zeszłym roku Ukraińcy podnosili ten temat, apelując do Międzynarodowej Federacji Gimnastycznej (FIG) o ponowne rozpatrzenie decyzji pozwalającej Rosjance na rywalizację w świecie.
Przypominali, że Mielnikowa opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie z literą "Z", rosyjskim symbolem wojskowym, prowadziła obozy szkoleniowe dla dzieci z rodzin wojskowych i zbierała pieniądze dla córki rosyjskiego żołnierza, który zginął na wojnie.
Ponadto w zeszłym roku odebrała specjalne gratulacje od Putina za zdobycie MŚ, kandydowała też z ramienia jego partii Jedna Rosja w lokalnych prawyborach. Wygrała, lecz wkrótce potem wycofała się, twierdząc, że "trudno jest łączyć politykę ze sportem".
Heraskewycz wyrzucony z igrzysk. Potem dostał order od Zełenskiego
Z kolei o Władysławie Heraskewyczu zrobiło się szczególnie głośno przy okazji ostatnich zimowych igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Ukrainiec został wykluczony z imprezy za eksponowanie kasku z wizerunkami poległych w wojnie z Rosją sportowców z jego kraju.
Międzynarodowy Komitet Olimpijski uznał to za polityczną manifestację i był bezwzględny dla skeletonisty.
MKOl wykluczył nie ukraińskiego sportowca, ale swoją reputację. Przyszłe pokolenia będą wspominać to jako chwilę wstydu
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odznaczył Heraskewycza Orderem Wolności "za ofiarną służbę narodowi ukraińskiemu, obywatelską odwagę i patriotyzm w obronie ideałów wolności oraz wartości demokratycznych".











