Reklama

Reklama

Robert Lewandowski przyłapany na Majorce. Nie obyło się bez mandatu

Gwiazdor Bayernu Monachium zabrał rodzinę na krótki wypad na majówkę. Podróż Roberta Lewandowskiego na Majorkę okazała się łakomym kąskiem na lokalnych mediów. Okazuje się, że został on ukarany mandatem.

Robert Lewandowski każdą wolną chwilę poświęca dla swojej rodziny. Tym razem piłkarz postanowił zabrać swoją żonę i córeczki na Majorkę. Wyjazd na majówkę okazał się jednak łakomym kąskiem dla tamtejszych mediów, które skrupulatnie śledziły każdy jego krok na wyspie.

Krótki urlop nie obył się bez zdjęć i relacji dla fanów. Fotografie trafiły zatem na profile w mediach społecznościowych gwiazdora futbolu.

Zobacz skróty półfinałowych spotkań LM

Sprawdź teraz!

Reklama

Lokalny "Diario Mallorca" przyłapał jednak "Lewego" nie tylko na rodzinnej sielance. Okazuje się bowiem, że z wakacji pozostała pewna niemiła pamiątka.

Mandat za parkowanie

Podczas obiadu w restauracji za szybą samochodu Lewandowski znalazł mandat. Okazało się, że zaparkował na płatnym miejscu postojowym, ale zapomniał wykupić bilet.

To zresztą nie tylko jeden wątek, który zainteresował media. W hiszpańskich mediach można było w ostatnich dniach doszukać się informacji, że napastnik Bayernu przyjechał na wyspę celem zakupu luksusowej willi. Transakcja prawdopodobnie nie została jeszcze dokonana, ale piłkarz faktycznie ma zamiar kupić na wyspie nieruchomość. 

A

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje