Robert Lewandowski mógł liczyć nie tylko na wsparcie żony. Ta od razu się pochwaliła
FC Barcelona rozegrała w niedzielę mecz z 14. zespołem La Ligi, Rayo Vallecano. Robert Lewandowski rozpoczął go w pierwszym składzie i choć nie strzelił bramki, to Blaugrana mogła cieszyć się ze zwycięstwa. Na trybunach za to kibicowała mu Anna Lewandowska, tym razem bez swoich córek. Towarzyszyła jej jednak inna osoba. Żona kapitana reprezentacji Polski od razu postanowiła się pochwalić.

Lewandowski nie rozegrał pełnych 90 minut, Flick zaufał mu jednak od początku. Póki co o piłkarzu jest głośno jednak przede wszystkim w kontekście jego kończącego się niebawem kontraktu. Ten kończy się 30 czerwca i trwają rozmowy dotyczące jego przedłużenia.
Robert Lewandowski na murawie, żona na trybunach
Kiedy Lewandowski gra na Camp Nou można być niemal pewnym, że jego małżonka będzie kibicować mu na trybunach. Zazwyczaj razem z nią pojawiają się też córki. Klara i Laura w niedzielę nie były jednak obecne na meczu, w którym występował ich tata.
Zamiast tego na miejscu pojawiła się Milena Lewandowska-Miros, siostra Roberta Lewandowskiego, która postanowiła zrobić sobie zdjęcie ze swoją bratową i natychmiast wstawić je do mediów społecznościowych. Choć pojawiała się na meczach już wcześniej, jej wizyta z pewnością była dla słynnego piłkarza przemiłą niespodzianką.
Anna Lewandowska podsumowała sportową niedzielę
Nie tylko niedzielnym meczem żyła jednak Lewandowska. Dzień zaczęła od treningu Hyrox w Edan Studios - ostatnio ten cykl stał się dla niej bardzo ważny i stawia go wysoko na liście swoich priorytetów. Później pojawiła się na stadionie i opisała to jako "sportową niedzielę".
Na koniec postanowiła podsumować cały swój weekend. "To był fajny weekend! Słońce, rodzina, biegające dzieci, fajni ludzie, mocny poranny trening, mecz, rozmowy, plaża i wino" - napisała zadowolona influencerka.













