Robert Karaś nie wytrzymał. Zaczął mówić o rodzinie, nagle polały się łzy
Robert Karaś od dłuższego czasu nie ma zbyt wiele kontaktu ze światem sportu. Choć wciąż trenuje, afera dopingowa, której był głównym bohaterem, sprawiła, że nie bierze udziału w oficjalnych zawodach. Okazało się jednak, że doszło w nim do dużej zmiany, szczególnie w kontekście jego rodziny. Związany z Agnieszką Włodarczyk Karaś mówił o tym, jak płakał na samą myśl o rodzinie.

Ośmioletnia dyskwalifikacja, jaka została nałożona na Roberta Karasia, nie sprawiła, że zaprzestał ćwiczeń. Zawodnik biorący udział kilkukrotnych ironmanach chce być sprawny, gdy będzie mógł powrócić na zawody. Tak długi okres dyskwalifikacji sprawić może jednak, że na takie wyzwanie ostatecznie już się nie zdecyduje.
Robert Karaś zaczął opowiadać o rodzinie
Karaś przyznał, że w czasie zawodów bardzo tęsknił za swoją rodziną w trakcie zawodów, co bywało dla niego dużym problemem. W programie "Matcha Talks" wyjawił, że zbiegał z trasy po to tylko, by zadzwonić na chwilę do domu, bo tęsknota dawała mu się we znaki.
"To były takie dwa wyścigi, kiedy mi było po prostu smutno i po jakimś czasie ja musiałem zejść z trasy i do nich zadzwonić. Pamiętam, że sobie popłakałem, że musiałem ich zobaczyć, czy z Milanka zabawką musiałem biec i trzymać w pięści przez cały bieg. Takiego lewka miał, bo dawało mi to siłę, że taką kurczę... no tęskniłem" - mówił.
Robert Karaś jasno o związku z Włodarczyk. "Najtrudniejsze momenty"
Karaś wyjaśnił, że związek z Włodarczyk nie zawsze był dla niego łatwy, szczególnie przez tęsknotę. Rodzina okazała się dla niego kamieniem milowym i początkiem zmiany. Postanowił podzielić się tym w rozmowie.
"To były najtrudniejsze momenty z nimi, przez te pięć i pół roku z Agą, z Milankiem przez te cztery, no jak nie było ich na tych zawodach, nie? Telefon wystarczył, ale i tak mi było ciężko. Jeszcze chciałem jak najszybciej wracać do domu. To już nie jest ten Robert, co kiedyś potrafił gdzieś wyjechać bez bliskiej osoby i nie wiem, czy przeżyć sobie obóz czy coś i nie czuć tego. Jakoś się dojrzało, że nie chcesz się rozłączać" - przekazał.












