Rafał Maserak nie ma wątpliwości przed barażami. Piękne słowa o kadrze
Wielkimi krokami zbliżają się baraże o mistrzostwa świata w piłce nożnej, w których o bilet na mundial walczyć będą również reprezentanci Polski. W piątek poznaliśmy listę piłkarzy powołanych przez Jana Urbana na zgrupowanie. A pierwszy mecz "Biało-Czerwoni" rozegrają na Stadionie PGE Narodowym w Warszawie. Kciuki za naszych reprezentantów trzyma m.in. Rafał Maserak, który w rozmowie z Interią Sport ocenił szanse Roberta Lewandowskiego i spółki na awans. Przy okazji ujawnił nieco więcej na temat swojej piłkarskiej przeszłości.

Rafał Maserak dziś znany jest przede wszystkim jako wybitny tancerz i choreograf. Na swoim koncie ma medale mistrzostw Polski w tańcach latynoamerykańskich i standardowych, a swoim talentem zachwycał również podczas międzynarodowych konkursów. Dziś ocenia występy uczestników "Tańca z Gwiazdami", a w wolnym czasie… gra w padla. Już 28 marca będziemy mogli obserwować go na kortach na turnieju Cupra Padlowe 2026. Nie jest to jednak jedyna dyscyplina, którą uprawia. W przeszłości poważnie myślał on bowiem o karierze w piłce nożnej i choć ostatecznie na zostanie zawodowym piłkarzem się nie zdecydował, wciąż pojawia się na boisku i szlifuje swoje umiejętności.
Rafał Maserak o szansach Polski na awans na mundial: "Mamy naprawdę silnych zawodników"
Amanda Gawron, Interia Sport: Piłka nożna wcale nie jest Ci obca, można nawet zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie taniec, pewnie poszedłbyś właśnie w tym kierunku. W młodości, kiedy rozważałeś różne opcje, ostatecznie zrezygnowałeś z futbolu, a postawiłeś na taniec. Jak do tego doszło?
Rafał Maserak: - Oj, to była bardzo ciężka decyzja. W nastoletnim wieku musiałem podjąć decyzję, co chcę w życiu robić. No i nie było łatwo, jak już wspomniałem wcześniej. Ostatecznie jednak można powiedzieć, że wybrałem szatnię bardziej z dziewczynami niż z chłopakami. (śmiech) Może to zabrzmi jakoś śmiesznie, ale wydaje mi się, że szybciej zauważałem u siebie postępy w tańcu niż gdzieś tam na boisku piłkarskim. Ale do dnia dzisiejszego, tak jak już wspomniała Pani, cały czas gdzieś ta piłka krąży dookoła mnie. Bardzo mocno interesuję się tą dyscypliną, dużo mam przyjaciół ze środowiska piłkarskiego, staram się regularnie też grać w piłkę.
Grasz również w padla.
- Tak. I wydaje mi się, że padel jest w pewnym sensie podobny do futbolu, chociażby z tego względu, że musisz czuć piłkę, znać dystans do piłki, kiedy możesz do niej podbiec, kiedy musisz ją dotknąć, odbić. Więc to też się gdzieś tam wszystko łączy.
Wracając do futbolu, nasi piłkarze już za kilka dni rozpoczną walkę w barażach o mistrzostwa świata. W pierwszej kolejności zmierzą się z Albanią. Wiem, że śledzisz i mocno kibicujesz naszej reprezentacji, dlatego pozwolę sobie zapytać - jakie szanse Twoim zdaniem ma nasza kadra na awans na mundial?
- Szanse mamy, wydaje mi się, 50 na 50, ale jestem oczywiście sercem i duchem z drużyną i życzę jak najlepiej. Wszystko zależy od dyspozycyjności piłkarzy. Mamy tak naprawdę teraz w gazie wszystkich naszych wspaniałych reprezentantów, jak patrząc po tym, jak prezentują się w swoich klubach na co dzień, no to naprawdę mamy silnych zawodników. Teraz tylko i wyłącznie zależy od tego, jak rozegra to naszselekcjoner, jak zastawi ich mentalnie i jaki chłopaki złapią flow i jaką wniosą energię, żeby zawalczyć o to, żeby znaleźć się w tym mundialu. Ja wiem, że na pewno każdy, kto wychodzi na murawę z Orzełkiem na piersi, zrobi wszystko, żeby znaleźć się na mistrzostwach świata.
A więc pozostaje nam życzyć powodzenia "Biało-Czerwonym" w nadchodzącym meczu.
- Dokładnie.
Rozmawiała Amanda Gawron











