Przykre wieści z domu Rozenek-Majdan. Przekazała ws. swojego syna
Małgorzata Rozenek-Majdan powoli wypuszcza swoje latorośle w świat. W ostatnim czasie do Francji pojechał jej najstarszy syn, Stanisław, który na miejscu studiuje kierunek związany z projektowaniem mody. W Paryżu nie wszystko jest jednak takie, jak sobie wymarzył. Okazało się, że Stanisław został okradziony. Jego mama opowiedziała o tym w rozmowie z "Faktem".

Zdaje się, że drugi z synów Rozenek, Tadeusz, również skieruje swoje kroki do Francji. Jest uczniem francuskojęzycznego liceum w Warszawie i możliwe, że on także spróbuje swoich sił poza granicami Polski. Ma na to jednak jeszcze trochę czasu.
Małgorzata Rozenek-Majdan wypuściła pierwsze dziecko w świat
Małgorzata Rozenek-Majdan aktualnie jest żoną Radosława Majdana i ma z nim syna, Henia. Z poprzedniego związku, z aktorem Jackiem Rozenkiem, doczekała się za to dwojga dzieci - Stanisława i Tadeusza. Starszy z chłopców wyjechał już za marzeniami na studia do Francji. Zaczął w Lyonie, a później przeniósł się do Paryża.
Aktualnie Stanisław Rozenek studiuje na prestiżowej Institut Francais de la Mode. Prócz zdobywania wiedzy i projektowania kolejnych interesujących ubrań, młodzieniec korzysta też z życia na miejscu. Ostatnio przytrafiła mu się jednak przykra przygoda.
Małgorzata Rozenek-Majdan opisała, co spotkało jej syna
Jak się okazało, Stanisław został okradziony na ulicach Paryża. Rozenek-Majdan wyznała, że przez to nie patrzy na Paryż już tak samo, jak kiedyś. Ta sytuacja odmieniła jego postrzeganie miasta, które kojarzyło mu się raczej ze wzniosłością i wspaniałymi miejscami. Teraz pokazało również swoje drugie oblicze.
"Będąc w Polsce, nie doceniamy tego, jak tu jest bezpiecznie, że my sobie wychodzimy na ulicę i rozmawiamy przez telefon i nie boimy się, że ktoś nam ten telefon wyrwie" - zaczęła Rozenek-Majdan.
Stasiowi się zdarzyło, że po prostu rozmawiał ze mną na Face Time i to był błąd. Przejeżdżał obok facet na skuterze i mu ten telefon po prostu wyrwał. On od razu do mnie zadzwonił od kolegi, bo akurat stał pod szkołą i powiedział, że po prostu wyrwali mu telefon. Ogarnęliśmy nowy, ale moje serce było... Powiem ci, miałam taki moment...
Takie obrazki zawsze są przykre, szczególnie, gdy burzą pewną niewinność, z jaką patrzyło się na dane miejsce. Zdaje się jednak, że poza tą przygodą, Stanisława nie spotyka na miejscu wiele nieprzyjemności.












