Prawda ws. Rozenek-Majdan wyszła w końcu na jaw. To dlatego odeszła z "Dzień Dobry TVN"
Małgorzata Rozenek-Majdan wielokrotnie mówiła o tym i pokazywała, że bardzo zależy jej na tym, by prowadzić "Dzień Dobry TVN". Jej marzenie się spełniło, ale na krótko. Mateusz Hładki, który od lat współpracuje jako prowadzący z telewizją TVN wyjaśnił, co mogło spowodować, że Rozenek-Majdan nie znalazła sobie miejsca w śniadaniówce na dłużej. Powód może zaskakiwać.

Okazało się, że początkowo Rozenek-Majdan chciała poprowadzić "Dzień Dobry TVN" z Radosławem Majdanem u boku. Ostatecznie tak się nie stało, ale to nie pomogło Rozenek w utrzymaniu się na powierzchni w śniadaniówce. Mateusz Hładki przeanalizował to, co działo się z jego koleżanką i wskazał na największe problemy.
Małgorzata Rozenek-Majdan szybko odeszła z "Dzień Dobry TVN"
Prowadzącą "Dzień Dobry TVN" Małgorzata Rozenek-Majdan była przez około rok (opuściła program w 2023 roku), a partnerował jej doświadczony dziennikarz, Krzysztof Skórzyński. Ze współpracy ze stacją jednak nie zrezygnowała i od tego czasu prowadzi dwa programy - "Królowe Przetrwania" i "Bez kompleksów".
W rozmowie z "Galaktyką Plotek" Mateusz Hładki prowadzący program "Mówię Wam" postanowił odnieść się do przygody Rozenek z "DDTVN". Postarał się skupić na temacie nie tylko jako redakcyjny kolega, ale również dziennikarz i medioznawca. Chciał także poprzeć swoje słowa badaniami. Od razu przyznał, że postać Rozenek-Majdan przyciągała wielu widzów i choć niektórych irytowała, to wciąż wzbudzała spore zainteresowanie.
Problem pojawić miał się jednak gdzie indziej. Chodzić miało o proporcję między skupieniem na sobie, a gościem, który pojawiał się w programie. Hładki postanowił wyjaśnić, o co chodzi.
I nagle Małgorzata Rozenek-Majdan, dojrzewająca telewizyjnie, dostaje to, co wydawało jej się, że jest dla niej najlepsze, co ugruntuje jej pozycję i pokaże, że jest też dobrą dziennikarką etc., czyli dostaje "Dzień Dobry TVN". I moim zdaniem problem polegał na tym, że tam choć też istotna jest osobowość prowadzącego, to jednak na pierwszym planie jest gość
Mateusz Hładki wskazał na największy błąd Rozenek-Majdan
Hładki postanowił pokazać to na przykładzie. Chodziło o to, w jaki sposób Rozenek prowadziła rozmowy z gośćmi i jak odnosiła wiele rzeczy do siebie i swojej sytuacji. "Obserwowałem na początku Gosię, i co zauważyłem? Ona bardzo często prowadząc rozmowy z gośćmi, odnosiła wiele rzeczy do siebie. Mówiła: a tak, tak, tak, my z Radosławem też tak mamy, kiedy rozmowa dotyczyła pakowania dzieci na szkolną wycieczkę" - wskazał.
Jak się okazało, jeszcze przed tym, jak Małgorzata Rozenek-Majdan pojawiła się w "Dzień Dobry TVN", stacja postanowiła zrobić badanie, z którego wynikało, że prowadzący mówią zbyt wiele o sobie i za bardzo grają na siebie, co miało zniechęcać widzów.
Mam wrażenie, że Gosia przyzwyczajona do tego, że jest na pierwszym planie i od niej się wręcz oczekuje, żeby z siebie robiła centralną postać, tutaj tą centralną postacią być nie mogła
Ostatecznie Rozenek-Majdan o wiele lepiej czuje się jako indywidualna prowadząca programów telewizyjnych, a TVN daje jej szansę na to, by mogła się wykazać. Na ekranie gwiazda czuje się jak ryba w wodzie.
Zobacz również:











