Prawda o przeszłości Popka wyszła na jaw. "On sobie z tym nie poradził"
Paweł "Popek" Mikołajuw, znany z kontrowersyjnego wizerunku i występów na galach KSW, Fame MMA czy Prime Show MMA, od lat budzi skrajne emocje. W podcaście Żurnalisty jego przyjaciel Kali opowiedział o trudnej młodości rapera i tym, jak wczesne traumatyczne doświadczenia wpłynęły na jego życie, wybory i problemy z używkami.

Paweł Mikołajuw, szerzej znany jako Popek, to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiego show-biznesu. Raper i artysta sceniczny wzbudza mieszane uczucia - zarówno dzięki muzyce, jak i niezwykłemu wizerunkowi. Popek wytatuował całe ciało, w tym gałki oczne, a jego twarz poddana została zabiegowi skaryfikacji. Fanom sportu dał się poznać również jako freak fighter, występując na galach KSW, Fame MMA czy Prime Show MMA. Jego kariera sportowa, choć pełna widowiskowych momentów, była równocześnie nacechowana problemami z prawem i używkami, które znacząco wpłynęły na życie rapera.
Kali wyjawił prawdę o traumatycznym dzieciństwie Popka
Ostatnio w podcaście Żurnalisty pojawił się Kali, czyli Marcin Kamil Gutkowski, który od ponad 25 lat przyjaźni się z Popkiem. Raper opowiedział o kulisach życia swojego przyjaciela, przywołując zarówno sukcesy, jak i trudne momenty "króla Albanii". Kali przypomniał początki ich relacji w ramach zespołu Firma i zaznaczył, że wielokrotnie wspierał Popka w walce z uzależnieniami, posyłając go na terapię odwykową i będąc przy nim zawsze, gdy tego potrzebował. "Choć mogę wiele zarzucić Popkowi, mam do niego na tyle sentyment, że jeśli wiem, że może mu się dziać krzywda, biorę go na plecy i niosę" - mówił w podcaście.
Raper podkreślił, że pewne wybory życiowe Popka mają swoje źródło w trudnym okresie dzieciństwa. "Oceniając Popka, trzeba zrozumieć, że człowieka kształtuje dzieciństwo. Jeśli masz nieprzepracowane traumy, a on ma okrutne traumy, to one niestety uwypuklą się w życiu dorosłym" - stwierdził.
Podczas rozmowy wprost wskazał dramatyczne doświadczenia z młodości Popka. "Jeżeli byłeś dzieckiem, które w wieku dziewięciu lat nosi granaty w plecaku i przechodzi z nimi przez granicę albo chodzi na zarobek na kieszeń ze swoim ojcem, to nic dobrego z tego nie wyjdzie. Niestety, to wszystko z czasem skupiło się przeciwko niemu i on sobie z tym nie poradził" - wyznał raper.











