Powrót księżnej Kate po trzech latach. Od razu zwróciła na siebie uwagę
W Wielkiej Brytanii trwa właśnie Royal Ascot - prestiżowe wyścigi konne, które od lat uchodzą za jedno z najważniejszych wydarzeń brytyjskiego sezonu towarzyskiego. Impreza przyciąga członków rodziny królewskiej, celebrytów oraz miłośników wyścigów z całego świata. W tym roku szczególną uwagę przykuła księżna Kate, która pojawiła się na Royal Ascot po trzyletniej przerwie związanej z problemami zdrowotnymi.

Powrót księżnej Walii na Royal Ascot wzbudził ogromne zainteresowanie zarówno zgromadzonych gości, jak i mediów. Małżonka następcy brytyjskiego tronu po raz kolejny udowodniła bowiem, że jest jedną z największych ikon stylu rodziny królewskiej. Na tę wyjątkową okazję wybrała suknię midi w odcieniu żółci. Uwagę przykuwała dekoracyjna kokarda umieszczona przy ramieniu, która dodawała całości elegancji i oryginalności. Całość księżna uzupełniła kapeluszem w żółtym kolorze, kopertówką i szpilkami.

Podczas wydarzenia Kate towarzyszył książę William. Wśród gości nie zabrakło również króla Karola III i królowej Camilli. Na trybunach podczas zawodów można było dostrzec także m.in. księżniczkę Annę, księżną Edynburga Sophie, Kelly Osbourne oraz Geri Halliwell-Horner.
Książę Lubomirski-Lanckoroński na legendarnych wyścigach. Spotkał się z królem Karolem III
Za księżną Kate niezwykle trudny okres
Obecność księżnej Kate na Royal Ascot miała jednak znaczenie nie tylko towarzyskie. Był to bowiem kolejny ważny etap jej powrotu do publicznych obowiązków po trudnym okresie związanym ze zdrowiem. Przypomnijmy, że na początku 2024 roku księżna przeszła operację jamy brzusznej. Niedługo później poinformowała opinię publiczną, że badania wykazały obecność nowotworu, w związku z czym rozpoczęła chemioterapię.
Małżonka księcia Williama w tamtym okresie mocno ograniczyła aktywność publiczną, skupiając się na terapii i rekonwalescencji. We wrześniu 2024 roku przekazała, że zakończyła chemioterapię, podkreślając jednocześnie, że proces powrotu do pełni sił wymaga czasu. Od tamtej pory stopniowo wracała do obowiązków reprezentacyjnych. W 2024 roku z z powodu choroby nowotworowej księżna Walii, która pełni także rolę patronki All England Club, ograniczyła się jedynie do jednej wizyty na kortach Wimbledonu. W ubiegłym roku natomiast zjawiła się na finałach singla pań oraz panów i wręczyła wielkoszlemowe trofeum Idze Świątek, która w decydującym starciu na londyńskich kortach pokonała Amandę Anisimovą 6:0, 6:0.
To nie koniec. Wimbledon znów obwieścił ws. Chwalińskiej. Doszło drugie zgłoszenie Polki











