Potwierdziły się doniesienia ws. księcia Harry'ego. Niespodziewany powrót
Książę Harry niespodziewanie niejako powrócił do tego, co przez lata było jednym z jego ważnych obowiązków królewskich, i w szczytnym celu odwiedził siedzibę Western Bulldogs. Gdy do klubu dotarła wiadomość o wizycie syna króla Karola, pojawiło się niedowierzanie. Potwierdzono jednak, że istotnie coś jest na rzeczy, a Harry przyjdzie na miejsce z pewną misją.

Gdy w 2020 roku książę Harry zrezygnował z pełnienia obowiązków członka rodziny królewskiej i wraz z żoną Meghan Markle opuścił Wielką Brytanię, jego zadania rozdzielone zostały na pozostałych krewnych. Część z nich przejęła księżna Kate, która - w zastępstwie za szwagra - została patronką Rugby Football Union i Rugby Football League. Zapewniła, że takie sportowe przywileje są dla niej źródłem dużej radości.
"Cieszę się, że mogę zostać patronką Rugby Football League i Rugby Football Union, dwóch fantastycznych organizacji, które są zaangażowane w wykorzystanie siły, jaką sport może nieść w zbliżaniu społeczności i pomaganiu jednostkom w rozwoju" - oświadczyła.
W nowej roli zadebiutowała pod koniec 2022 roku, na meczu Anglia - Papua Nowa Gwinea w ramach Pucharu Świata w Rugby League 2022. Od tamtej pory z różną częstotliwością pojawia się na reprezentacyjnych spotkaniach. W lutym była obecna na stadionie Allianz na meczu rugby w ramach Six Nations.
Tymczasem Harry, dość niespodziewanie dla niektórych, niejako powrócił do aktywności sprzed lat, kiedy to jeszcze patronowanie sportowym inicjatywom z ramienia brytyjskiej korony było w jego gestii, i pojawił się w wyjątkowym miejscu.
Niespodziewana wizyta księcia Harry'ego. Aż nie dowierzali
Zagraniczne media donoszą o niespodziewanej wizycie Harry'ego w siedzibie Western Bulldogs, klubu futbolu australijskiego z siedzibą na przedmieściach Melbourne. Spotkanie utrzymywano w tajemnicy przez kilka tygodni, a dyrektor przyznał, że początkowo on sam i pozostali jego współpracownicy nie dowierzali, gdy dowiedzieli się, że odwiedzi ich syn króla Karola.
Naszą pierwszą reakcją było niedowierzanie i potrzeba ponownego sprawdzenia, czy to prawda
Książę przybył na miejsce, by wziąć udział w wydarzeniu zorganizowanym przez Movember, organizację charytatywną zajmującą się zdrowiem psychicznym, która to współpracuje również z drużyną Bulldogs. Po spotkaniu z dyrektorem generalnym Ameetem Bainsem i prezesem Kylie Watsonem-Wheelerem, udał się na boisko i wziął udział w treningu. Radą służyli mu zawodnicy: Adam Treloar, Matthew Kennedy i Tom Liberatore.
Przy okazji wizyty Harry opowiedział o ojcowskich doświadczeniach. Ocenił, że bycie tatą jest "najważniejszą i najbardziej transformującą rolą, w jaką może wejść mężczyzna". "To daje ci cel" - przekonywał. Wspomniał również o trudnych chwilach po narodzinach pierworodnego syna. "Tamte dni i tygodnie po porodzie to prawdziwa walka" - mówił.
Nawet gdy w owym czasie sam próbował ukrywać napięcie i emocje, Archie szybko je wyczuwał. "Jeśli byłem zestresowany, w momencie, gdy brałem Archiego na ręce… On zauważał to szybciej, niż ja byłem w stanie to zrozumieć" - wyjaśnił, akcentując wysoką wrażliwość, z jaką małe dzieci wychwytują emocje rodziców.
Doświadczenia z różnych etapów życia skłoniły go do podjęcia terapii. Dlatego też że zachęca innych świeżo upieczonych ojców, aby - jeśli mają taką potrzebę - nie obawiali się sięgać po profesjonalne wsparcie. "Nie jesteście sami" - podsumował.













