Potwierdzili ws. Trumpa. To stanie się w tym tygodniu, Polacy czekają w napięciu
Reprezentacja Polski wciąż pozostaje w grze o przyszłoroczny mundial w Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie. Podopieczni Jana Urbana zaledwie kilkanaście dni temu poznali rywali, z którymi zagrają w barażach. Na początku grudnia będzie miało miejsce kolejne ważne wydarzenie, tym razem w USA. Spore grono osób z kraju nad Wisłą na pewno zasiądzie wtedy przed telewizorami. Już wiadomo, że na miejscu pojawi się sam Donald Trump. Mało tego, według przecieków medialnych ma on odebrać nagrodę pokojową FIFA.

W drugiej połowie listopada uśmiechnęło się szczęście do "Biało-Czerwonych". Pomimo, że nasza kadra trafiła do drugiego koszyka przed losowaniem par barażowych, udało jej się ominąć silnych na papierze Włochów czy Duńczyków. Zawodnicy prowadzeni przez Jana Urbana najpierw zagrają u siebie z Albańczykami, a potem miejmy nadzieję ze Szwedami lub Ukraińcami. Potencjalny awans oznacza, iż w losowaniu głównych grup turniejowych znajdziemy się w czwartym koszyku. I w Ameryce Północnej o punkty od samego początku nie będzie łatwo.
Już w piątek stanie się jasne z kim dokładnie mogliby zmierzyć się "Biało-Czerwoni". Jedno z najważniejszych piłkarskich wydarzeń w tym roku odbędzie się w Waszyngtonie. Do Kennedy Center zawita mnóstwo ważnych osób. Od kilku godzin stało się jasne, że na liście znajdzie się także Donald Trump. Z ważnymi wieściami pospieszył Biały Dom, o czym donosi między innymi Polska Agencja Prasowa.
Trump nie mógł tego przegapić. Prezydent FIFA pojawi się na losowaniu grup mundialu
"O udziale prezydenta w piątkowym losowaniu poinformowała w poniedziałek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Udział Trumpa był spodziewany od dłuższego czasu i jak doniósł "New York Times", on sam zdecydował o tym, by ceremonia losowania odbyła się w waszyngtońskim centrum koncertowym, a nie w Las Vegas, jak pierwotnie planowano" - czytamy w depeszy autorstwa Oskara Górczyńskiego. Podczas imprezy poznamy nie tylko skład grup, ale także rozdana zostanie historyczna, bo pierwsza, nagroda pokojowa FIFA. Według przecieków medialnych, ma ona powędrować w ręce Donalda Trumpa.
Początek wydarzenia zaplanowano na godzinę 18:00 polskiego czasu. Co ciekawe, nie wszyscy garną się do podróży do Stanów Zjednoczonych. Wspomniana PAP przytoczyła historię prosto z Norwegii. Okazuje się, że wylot chciał odpuścić trener tamtejszej kadry, lecz ostatecznie do zmiany planów zmusiły go przepisy FIFA, które nakazują obowiązkową obecność. "Lecę więc tam wbrew swojej woli" - oznajmił. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport.












