Od lat w mediach pojawiają się doniesienia o Justynie Kowalczyk-Tekieli, które to potwierdzają wielkie i otwarte na pomoc innym serce mistrzyni. Regularnie angażuje się ona w akcje charytatywne, a niebawem ruszy kolejna z nich.
Mowa o Biegu po Oddech. Emerytowana biegaczka narciarska sama ogłasza swój udział w relacji w mediach społecznościowych. "Do zobaczenia" - zapowiada, udostępniając informację o imprezie. Wiadomo, komu pomoże tym razem.
Justyna Kowalczyk-Tekieli potwierdziła udział w kolejnej akcji charytatywnej
Tegoroczna edycja Biegu po Oddech, którą zaplanowano na niedzielę 30 sierpnia, ma pomóc Polskiemu Towarzystwu Walki z Mukowiscydozą oraz małej Nikoli, która choruje na mukowiscydozę. Wsparcie Justyny Kowalczyk-Tekieli i innych biegaczy jest dla dziewczynki ważne i pokazuje jej, że nie jest w chorobie sama.
"Kiedy widzi, że z roku na rok jej drużyny są coraz większe, że dzieci, nauczyciele i rodzice zakładają koszulki biegowe, to dla niej wiadomość, że wokół niej są ludzie, którzy kibicują i chcą pomóc. Myślę, że właśnie to jest najpiękniejsze w Biegu po Oddech" - mówi Jolanta Pawnik dla HelloZdrowie.
Oczywiście jest sport, są medale, jest piękna atmosfera, ale dla mnie najważniejsze jest coś zupełnie innego. Spotykają się tam ludzie, którzy naprawdę rozumieją, czym jest życie z mukowiscydozą
Szczególna akcja dla Justyny Kowalczyk. "Łzy same ciekły"
Dla Justyny Kowalczyk-Tekieli akurat ta inicjatywa jest szczególna. Od lat jest ambasadorką PTWM, a jej zmarły w 2023 roku mąż - Kacper Tekieli - był wieloletnim patronem honorowym Biegu po Oddech.
Niegdyś wspólnie startowali w wyścigu, a dziś multimedalistka olimpijska kontynuuje to dzieło z jednej strony w pojedynkę, a z drugiej przy wsparciu dużej liczby ludzi.
8. edycja Biegu po Oddech była wyjątkowa. Organizatorzy poświęcili ją pamięci męża Kowalczyk. Przed startem uczczono go minutą ciszy, co bardzo wzruszyło sportsmenkę.
"To było bardzo wzruszające wydarzenie. Łzy same ciekły. Ten Bieg i świadomość, jak bardzo mój Mąż uwielbiał, gdy byłam w dobrej formie, dały mi niecałe trzy miesiące temu motywację do wyjścia z domu. Do treningu. Do walki" - opisywała później w mediach społecznościowych.
"Hugonek świetnie mamę wytrenował. Pobiegłam bardzo dobrze. Jakby cały ciężar nagle ze mnie spadł. Wygrałam z dobrym czasem. Dziękuję Wam Mukoludki! P.S. Przepraszam, że nie pozowałam do zdjęć i filmików. Pewnie trochę czasu minie zanim znów będę. Nie jestem maszyną..." - podsumowała.





![Wyróżnił się w meczu z Portugalią. Zobacz akcje Bołądzia [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NA1SILD3CE24C-C401.webp)




![Tak Polacy zatrzymali Portugalię. Najlepsze bloki meczu ME [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000NA1P0BUECM2H8-C401.webp)
