Poruszenie w "Milionerach". Po tym pytaniu straciła szansę na główną wygraną
Pani Justyna z Oświęcimia na własnej skórze przekonała się, jak ogromne problemy potrafią sprawić z pozoru proste pytania o tematyce sportowej w teleturniejach. Uczestniczka "Milionerów" zapytana została o kluby Ekstraklasy i choć skorzystała z koła ratunkowego, nie potrafiła definitywnie wskazać prawidłowej odpowiedzi. Studio opuściła z 25 tys. złotych.

Bardzo często w teleturniejach takich jak "Milionerzy", "Jeden z dziesięciu" czy "Va Banque" pojawiają się pytania o tematyce sportowej, które potrafią zaskoczyć nawet najbardziej oczytanych uczestników. Choć wydają się należeć do kategorii "lżejszych" zagadnień, w praktyce wymagają nie tylko wiedzy o popularnych dyscyplinach, lecz także znajomości mniej oczywistych faktów - nazwisk medalistów, rekordów, dat czy mniej popularnych konkurencji. Co ciekawe, to właśnie tego typu pytania często decydują o dalszych losach graczy - jedni dzięki nim zdobywają fortunę, inni odpadają tuż przed wymarzoną wygraną. W ostatnim odcinku "Milionerów" boleśnie przekonała się o tym jedna z uczestniczek.
Pytanie o Pogoń Szczecin pozbawiło ją szans na milion złotych
W ostatnim odcinku "Milionerów" na fotelu przed Hubertem Urbańskim zasiadła pani Justyna z Oświęcimia. W pierwszych rundach kobieta radziła znakomicie i bez problemu wskazywała poprawne odpowiedzi. Niestety, przy pytaniu za 50 tys. złotych pojawiły się kłopoty. Dotyczyło ono bowiem futbolu, a więc tematu, w którym pani Justyna zdecydowanie nie jest ekspertką.
"Jest w herbie Litwy oraz w piłkarskiej ekstraklasie" - brzmiało pytanie, a do wyboru były cztery odpowiedzi:
A) Jagiellonia;
B) Lech;
C) Pogoń
i D) Lechia.
Pani Justyna zdecydowała się na koło ratunkowe "telefon do przyjaciela", który - niestety - także potrafił jednoznacznie wskazać prawidłowej odpowiedzi na pytanie. Zasugerował jednak, że gdyby on miał udzielić odpowiedzi, postawiłby na Pogoń. "No wszystkie cztery są w piłkarskiej ekstraklasie, tak mi się wydaje, więc ja bym strzelał w Pogoń, ale zero pewności" - oznajmił.
Choć mogła zaryzykować i zasugerować się wskazówką przyjaciela, pani Justyna zdecydowała się nie kusić losu i... zrezygnowała z dalszego udziału w grze. Na rozstrzygnięcie nie musiała długo czekać - po jej decyzji Hubert Urbański ogłosił, że Pogoń była prawidłową odpowiedzią. "Pogoń Szczecin to klub grający w polskiej piłkarskiej ekstraklasie a herbem Litwy jest Pogoń - wizerunek rycerza na koniu z uniesionym mieczem" - wyjaśnił prowadzący.
Pani Justyna nie opuściła jednak studia z pustymi rękami - zabrała ze sobą wygraną w wysokości 25 tys. złotych.
Burza wokół TVP i "1 z 10", nie mogą darować "wpadki" z Arturem Baranowskim. Stanowski nie wytrzymał










