Pomylili Polkę z Aryną Sabalenką. Nie do wiary, jak ją potraktowali
Kibice podczas Australian Open przecierali oczy ze zdumienia, gdy na trybunach i alejkach Melbourne Park "pojawiła się" Aryna Sabalenka. Jak się jednak okazało, była to Laura Mancewicz - polska influencerka i I Wicemiss Podlasia 2016, której uderzające podobieństwo do liderki rankingu WTA wywołało prawdziwą sensację wśród fanów tenisa.

Jak co roku w drugiej połowie stycznia Melbourne stało się światową stolicą tenisa. Fani z całego globu przybyli do dawnej stolicy Australii, aby na żywo obserwować walkę tenisistów o tytuły wielkoszlemowe w ramach 114. edycji Australian Open. Trybuny i alejki kompleksu Melbourne Park wypełniły się kibicami, a wśród nich nie zabrakło Laury Mancewicz - polskiej influencerki i I Wicemiss Podlasia 2016, która zupełnie niespodziewanie stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci turnieju.
Myśleli, że jest Aryną Sabalenką. Polka przerywa milczenie: "Trochę się nie dziwię"
Wielu fanów tenisa omyłkowo brało Polkę za Arynę Sabalenkę, liderkę rankingu WTA i jedną z największych gwiazd kobiecego touru. Nie ma się co dziwić - podobieństwo między paniami jest uderzające. Zbliżona fryzura, rysy twarzy, postura i sportowy styl sprawiały, że kibice byli przekonani, iż spotkali białoruską tenisistkę. Sama Mancewicz postanowiła wykorzystać sytuację i zaczęła nagrywać reakcje fanów, którzy podchodzili do niej po zdjęcia i autografy. Cały materiał opublikowała później na swoim profilu na TikToku, przy okazji zwracając się bezpośrednio do Sabalenki.
W opublikowanej rolce na Instagramie widać, jak kibice mówią jej wprost: "Wyglądasz jak Sabalenka" czy "Jesteś identyczna jak Sabalenka". Influencerka przyznawała, że traktuje to jako ogromny komplement i zaszczyt, jednak nie jest gwiazdą tenisa z Mińska, a jedynie jej sobowtórem. "Literalnie szał. Trochę się nie dziwię - my nawet mamy taki sam vibe. Podchodzili sami onieśmieleni i aż smutno mi było ich informować, że jestem tylko klonem. Hit. P.S. Wierzę, że kiedyś z nią zatańczę makarenę - Aryna Sabalenka, HEAR ME OUT!!!" - napisała polska influencerka na TikToku.
Dla samej Aryny Sabalenki to było raczej słodko-gorzkie Australian Open. Białorusinka po raz kolejny opuściła Melbourne bez wielkoszlemowego tytułu - dotarła aż do finału, w którym musiała uznać wyższość Jeleny Rybakiny. Warto przypomnieć, że szczęścia Aryna nie miała także w ubiegłym sezonie - mistrzyni AO 2023 i 2024 w finale pokonana została przez Madison Keys.












