Polski mistrz świata "zaraził" tym swoich kolegów. Gwiazdor Francuzów się nie krył
Sezon PlusLigi wciąż trwa. Już 4 kwietnia Projekt Warszawa zmierzy się z Jastrzębskim Węglem w ćwierćfinale polskich ligowych rozgrywek. W drodze nie mogło zabraknąć głównej atrakcji, którą Karol Kłos "pozarażał" swoich kolegów z zespołu. Najpierw wciągnął Bartosza Bednorza, a potem przyszedł czas na francuskiego gwiazdora, Kevina Tillie. Kłos pokazał nagranie.

Kłos od tego sezonu gra w rodzinnej Warszawie. W poprzednim roku był jeszcze kapitanem Asseco Resovii, a teraz świetnie radzi sobie w Projekcie. Środkowy szybko się zaklimatyzował i postanowił "zarazić" swoich kolegów tym, co w ostatnim czasie stało się jego oczkiem w głowie.
Karol Kłos "zaraził" swoich kolegów
Zaczęło się niewinnie. W ubiegłym sezonie Karol Kłos ponownie odkrył w sobie miłość do serii Pokemon - przede wszystkim towarzyszyła mu kolekcjonerska gra karciana. Siatkarz pokazywał w sieci zakupione zestawy i cieszył się z każdej rzadkiej wylosowanej karty. Chwalił się też swoją kolekcją.
Temat stosunkowo szybko podłapali jego koledzy. Do zabawy dołączył m.in. Bartosz Bednorz, który chętnie grał z Kłosem podczas długich autokarowych podróży. Niewielu spodziewało się jednak, że pasja środkowego tak mocno wpłynie na pozostałych siatkarzy z drużyny Projektu.
Karol Kłos pokazał nagranie. Tillie przepadł bez reszty
Kłos w tym sezonie podliczał kolejne przejechane autokarem kilometry i pokazywał nagrania z tras na kolejne mecze. Przed meczem z Jastrzębskim Węglem naliczył już ponad 22 tys. przejechanych kilometrów w tym sezonie. Na nowym nagraniu skupił się m.in. na siedzącym przed nim Kevinie Tillie.
Wideo uchwyciło Francuza, który przepadł bez reszty, grając na przenośnym gameboyu w stare odsłony serii Pokemon. Nie był jedyny. Kłos pokazał, że on także w trakcie podróży zajmuje się tylko tym. Widać, że jego pasja "rozlała" się na większą liczbę kolegów z drużyny.













