Polscy sportowcy przekazali ponad milion na zbiórkę Łatwoganga. A to jeszcze nie wszystko
Zbiórka zorganizowana przez influencera Łatwoganga stała się przedmiotem ogromnego zainteresowania. Dzięki niej udało się zebrać na rzecz fundacji Cancer Fighters ponad 250 mln zł. Wpłat wciąż przybywa, a sporo postanowili dać od siebie także polscy sportowcy. Liczby robią wrażenie i chodzi nie tylko o milion wpłacony przez Lewandowskich. Do skarbonki dołożyli się też inni.

Ponad 250 milionów złotych - z takim wynikiem zakończył swój stream Łatwogang. Przez dziewięć dni zbierał pieniądze na fundację Cancer Fighters. Do akcji, szczególnie w końcowej fazie zbiórki, dołączyło wiele osób, w tym sportowców. Streamowano rozmowy z m.in. Robertem Lewandowskim, Wojciechem Szczęsnym czy Jakubem Błaszczykowskim.
Lewandowscy dali milion, ale to nie wszystko. To największe wpłaty sportowców
Pod koniec transmisji Anna i Robert Lewandowscy zdecydowali się wpłacić na zbiórkę milion złotych. Wcześniej oboje włączyli się w akcję - piłkarz nagrał TikToka, który sprawił, że o Łatwogangu zrobiło się jeszcze głośniej. Napastnik FC Barcelony i jego małżonka nie byli jednak jedyni.
Spośród piłkarzy swoje zrobili też Marcin Bułka (bramkarz wpłacił 100 tys. zł), Jakub Błaszczykowski (wpłacił 100 tys. zł od siebie i 100 tys. zł od swojej fundacji), Łukasz Piszczek (przekazał 25 tys. zł) czy Przemysław Kaźmierczak (wpłacił 20 tys. zł). Coś od siebie postanowili dać także inni sportowcy.
Dołączyli też inni. Iga Świątek przodowała
100 tys. zł wpłaciła także Iga Świątek, która poza tym oddała też na licytację bilety na swój mecz na Wimbledonie. Do akcji wszedł też Rafał Sonik. Zwycięzca Rajdu Dakar i przedsiębiorca przekazał na rzecz Cancer Fighters 50 tys. zł. Można liczyć, że znani sportowcy przekazali na rzecz fundacji ponad 1 495 000 zł.
Nie tylko jednak wpłaconymi pieniędzmi bezpośrednio od gwiazd żyła zbiórka. Wielu sportowców przekazało fanty na licytację dla fundacji. Złoty medal Ligi Narodów od Kamila Semeniuka został wylicytowany za 16 666 zł. Za to karnet VIP na spotkania Projektu Warszawa wyciągnął z aukcji 12 tys. zł. To jeszcze nie koniec zbiórki - choć stream się zakończył, wpłaty wciąż trafiają na konto zrzutki. Nie o wszystkich wpłatach też wiemy - część z nich była anonimowa, a pod wpłacającymi mogą czaić się nazwiska znanych zawodników i sportowców.












