Poinformował Grbicia, że nie zagra już w kadrze. Ruszył w ślady Kurka
Marcin Janusz poinformował w tym roku trenera Nikolę Grbicia, że musi ze względów zdrowotnych zrezygnować z gry w reprezentacji Polski. Zasłużony rozgrywający, który rozegrał naprawdę dramatyczny turniej podczas igrzysk olimpijskich, od tego roku jest już jedynie siatkarzem klubowym. Jak się okazało, po zakończonym sezonie postanowił ruszyć w podróż śladami Bartosza Kurka. Wybrał ten sam kierunek.

Już 14 czerwca wszyscy powołani przez Grbicia na ten sezon siatkarze będą musieli pojawić się na zgrupowaniu. Wśród nich w tym roku i w kolejnych nie pojawią się już m.in. Marcin Janusz i Paweł Zatorski. Obaj poinformowali, że zakończyli swoją przygodę z reprezentacją i obaj w ostatnim czasie przechodzili przez zdrowotne przeboje.
Marcin Janusz poszedł w ślady Bartosza Kurka
Bartosz Kurek w tym sezonie nie będzie grał razem z polską kadrą. Dotychczasowy kapitan reprezentacji po zakończonej grze dla Tokyo Great Bears postanowił spędzić czas z małżonką w Japonii. Para niedawno wróciła na krótko do Polski, a potem znów wyleciała za granicę, by spędzić czas w Kraju Kwitnącej Wiśni.
W jego ślady postanowił pójść Marcin Janusz. Wraz z małżonką, Katarzyną Olszewską, wybrał się w podróż do Japonii i pokazał z niej zestaw zdjęć. Wybrał południe kraju, gdzie zobaczył m.in. odbudowaną po wojnie Hiroszimę i w deszczu obejrzał ginącą w morzu bramę Tori oraz nakarmił chodzącego wolno jelenia.

Marcin Janusz nie zagra już w reprezentacji Polski
Dotychczasowy numer jeden na rozegraniu w reprezentacji Polski poinformował pod koniec sezonu klubowego, że choruje na zwłóknienie wątroby drugiego stopnia. Według lekarzy do jego stanu mogły przyczynić się m.in. wydarzenia wokół igrzysk olimpijskich - Janusz otrzymał wówczas bardzo silne leki przeciwbólowe po to, by dograć do końca mecz półfinałowy przeciwko USA. To oraz obciążenia fizyczne i chęć dbania o zdrowie zmusiły go do podjęcia trudnej decyzji.
"Większość kibiców wie o moich problemach z plecami, z którymi zmagałem się od lat (…) Przez lata gry w klubach i reprezentacji przyjmowałem leki przeciwbólowe czy przeciwzapalne, gdy pojawiały się problemy zdrowotne, a mimo to trzeba było grać. Nie chcę powiedzieć, że przesadziłem. Jednak w Paryżu musiałem przyjąć bardzo dużo środków, by móc rozegrać najważniejsze mecze w życiu. Nie żałuję, bo gdybym jeszcze raz miał podjąć taką decyzję, zrobiłbym to samo. Kilka miesięcy później poniosłem tego spore konsekwencje" - mówił w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Przekazał Grbiciowi, że ze względów zdrowotnych nie będzie w stanie kontynuować gry dla polskiej kadry.







![Obrony, które rozgrzały trybuny. Tak zaczął się pierwszy dzień Ligi Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MWUOCXD3BCRSO-C401.webp)




