Poddał walkę w FAME MMA po 11 sekundach. Teraz wystąpi w "Tańcu z Gwiazdami"
Sebastian Fabijański nie zrobił wielkiej kariery w FAME MMA. Aktor szybko stał się jedną z najmniej ulubionych przez fanów postaci w federacji, przede wszystkim przez styl, w jaki przegrywał swoje walki i przyznanie, że robił to właściwie tylko dla pieniędzy. Teraz okazało się, że gwiazdor postanowił zakończyć długo trwające negocjacje i wystąpi w "Tańcu z Gwiazdami". Może mieć w programie spore szanse.

Fabijański jedną walkę przegrał zaledwie w ciągu 11 sekund od jej rozpoczęcia. Gdy w oktagonie zmierzył się w podwójnym pojedynku z Sylwestrem Wardęgą i Wojciechem Golą, zakończył go niezwykle szybko. Po krótkiej wymianie ciosów z Wardęgą, wycofał się z walki, czemu towarzyszyły gwiazdy i buczenie widowni.
Sebastian Fabijański zarobił na FAME MMA i skończył przygodę z oktagonem
Fabijańskiemu wystarczyły trzy występy, by osiągnąć cel, który miał w walkach na FAME MMA - zarobił około 1,5 mln zł i w ten sposób mógł zakupić mieszkanie, o którym myślał od dłuższego czasu i skupić się przez pewien okres na karierze muzycznej. Walki z jego udziałem nie cieszyły się zbyt dużą popularnością. Aktor szybko kończył na deskach lub wycofywał się z pojedynków, co nie było dobrze widziane przez publikę.
Artysta ma za sobą trzy pojedynki. Z Wac Toją w debiucie przegrał w ciągu 35 sekund, z Filipkiem zakończył zmagania po 47 sekundach i musiał zostać wyniesiony na noszach. Z ostatniej, wspomnianej już walki dwa na dwa, wycofał się po 11 sekundach. Po wszystkim Fabijański wyjaśnił, że nie czuł się gotowy, postanowił przeprosić fanów i przekazać część ze swojej wypłaty na cele charytatywne. Do MMA już jednak nie wrócił.
Sebastian Fabijański wystąpi w "Tańcu z Gwiazdami"
Przez długie lata Fabijański wzbraniał się przed udziałem w "Tańcu z Gwiazdami". W 2025 roku, przed wiosenną edycją, miał nagle wycofać swoją decyzję o udziale. "Było blisko podpisania umowy, bo byli już dogadani z programem na przeróżne warunki. Ale w związku z tym, że zagrał dużą rolę w nowym filmie Macieja Kawulskiego, który będzie miał premierę w przyszłym roku, to uznał po konsultacjach, że to nie jest dobry pomysł, żeby brał w tym udział. To by generowało zbyt dużo "plotkarskiego kontentu", czego Sebastian nie chciał. Marzy, żeby ludzie raczej o nim zapomnieli na jakiś czas, by mocno uderzyć z tym nowym filmem. On już ma dość rozgłosu" - tłumaczył informator Pudelka.
Okazało się jednak, że ostatecznie zmienił zdanie i wystąpi w nadchodzącej edycji show. Jak donosi Pudelek, widziano go na mieście z trenerką taneczną Julią Suryś, która w przeszłości tańczyła w programie z Filipem Latą. Co równie ciekawe, Fabijański w tańcu może sprawdzić się o wiele lepiej niż w oktagonie. Swoją filmowo-serialową karierę rozpoczynał w serii "Tancerze", gdzie kilkukrotnie musiał popisywać się w tanecznych numerach. Zdaje się, że wiosną będzie liczyć na wygraną.











