Po latach prawda o Karasiu ujrzała światło dzienne. Sam się przyznał
Robert Karaś od lat budzi ogromne emocje w świecie sportu - zarówno swoimi wyczynami w ultratriathlonie, jak i występami w federacji Fame MMA. Choć jego kariera pełna jest spektakularnych wyzwań i kontrowersji, niewiele osób wie, jak wyglądała jego... edukacja. Sportowiec sam przyznał, że w młodości miał spore problemy w szkole.

Robert Karaś to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich ultratriathlonistów, który w ostatnich latach stał się również postacią znaną fanom freak fightów. Sportowiec zasłynął przede wszystkim startami w ekstremalnych zawodach triathlonowych, w których zawodnicy muszą pokonywać dystanse wielokrotnie dłuższe niż klasyczny Ironman, a jego walki o kolejne rekordy przyciągały uwagę kibiców z całego świata.
Jednym z najgłośniejszych momentów w jego karierze była próba pobicia rekordu świata w dziesięciokrotnym Ironmanie, obejmującym aż 38 kilometrów pływania, 1800 kilometrów jazdy na rowerze i 422 kilometry biegu. Karaś dwukrotnie podchodził do tego wyzwania i za drugim razem faktycznie osiągnął rekordowy wynik - pokonał ten dystans w czasie 164 godzin 14 minut i 2 sekund (szybciej o 18 godzin 29 minut i 41 sekund). Ostatecznie jednak nie został on uznany - wszystko przez pozytywny wynik testu antydopingowego. Wpadka z 2023 roku wywołała ogromne kontrowersje w świecie sportu, jednak sam zawodnik nie zamierzał rezygnować ani z triathlonu, ani z kolejnych wyzwań.
W ostatnich latach Karaś zdecydował się również spróbować swoich sił w sportach walki. Zadebiutował w federacji Fame MMA podczas gali Fame MMA 17, gdzie pokonał Filipa Marcinka. Później ponownie pojawił się w klatce, jednak we wrześniu ubiegłego roku musiał uznać wyższość Jakuba Nowaczkiewicza. Kolejną walkę stoczy na jubileuszowej gali Fame MMA 30.
Robert Karaś został wyrzucony ze szkoły. Po latach wyjawił powód
Choć dziś kojarzony jest przede wszystkim ze sportem, jego droga do kariery była dość nietypowa. Jako nastolatek trenował piłkę ręczną, jednak kontuzja zmusiła go do zmiany dyscypliny. Ostatecznie za namową rodziców zaczął pływać, choć sam przyznawał, że początkowo nie był tym zachwycony.
Sport od samego początku pochłaniał go na tyle, że nauka i zdobywanie wiedzy zeszły na dalszy plan. Karaś uczęszczał do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Gdańsku, jednak ostatecznie jej nie ukończył. I to z zaskakującego powodu.
"Wyrzucili mnie za złe zachowanie" - przyznał szczerze w wywiadzie dla serwisu "Triathlonlife.pl"
Mimo tych problemów sportowiec doprowadził edukację do końca. Ostatecznie zdobył średnie wykształcenie - maturę zdał w szkole zaocznej.












