Reklama

Reklama

Piotr Żyła znów dał popis. Podobno nie wszyscy mieli siłę tego słuchać

Reprezentant Polski w skokach narciarskich znany jest ze swojego zamiłowania do muzyki. W wolnych chwilach Piotr Żyła pogrywa na gitarze, ale teraz poszedł o krok dalej. Słynny skoczek wystąpił przed publicznością, która miała nie być zachwycona popisem. Czy faktycznie tak było?

Piotr Żyła w przerwie od przygotowań do kolejnego sezonu wybrał się ze swoją wybranką na wesele. Jako gość miał zapewne okazję na chwilę wytchnienia od codzienności i skorzystania z czasu na zabawę. Okazuje się, że na chwilę wyręczył nawet kapelę weselną.

Skoczek znany jest z tego, że podróżuje z gitarą. Ta towarzyszy mu w oczekiwaniu na starty i podczas zgrupowań. W miniony weekend grę dla kameralnym gronie postanowił zamienić na prawdziwy występ dla zgromadzonych gości. Żyła wdarł się na scenę podczas wesela z gitarą i zafundował zebranych popis swoich możliwości.

Reklama

Czytaj też: Żyła i Ziętek rozstali się? Nowe zdjęcia mówią wszystko, nie są przypadkowe

"Czy solo, czy w zespole, łogień musi być, ale może lepiej, że zdjęcia są bez dźwięku. A tak bajdełej, to może otworzę kompleksowe usługi pozbywania się gości weselnych z wesela "Pieter and Frends". Może ktoś chętny?" - napisał sportowiec w swoich mediach społecznościowych.

Na zdjęciach widać ogromne zaangażowanie w występ. Choć Żyła podszedł do niego żartobliwie, nie wierzymy, że nie porwał tłumów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL