"Pierwszy raz w życiu". Wpis Justyny Kowalczyk-Tekieli wzrusza do łez
19 stycznia to dzień, podczas którego Justyna Kowalczyk-Tekieli ma wiele powodów do świętowania. Tego dnia równo 41 lat temu wybitna biegaczka narciarska przyszła bowiem na świat. Z okazji urodzin czterokrotna triumfatorka Tour de Ski zamieściła w mediach społecznościowych wpis, który z pewnością poruszy niejednego kibica. Niejako podsumowała ona bowiem to, w czym przyszło jej się zmierzyć w ostatnich miesiącach.

Justyna Kowalczyk-Tekieli to postać doskonale znana fanom sportu. Kobieta przez wiele lat brylowała na arenach międzynarodowych, z dumą reprezentując nasz kraj jako biegaczka narciarska. Choć karierę sportową zakończyła już kilka lat temu, pochodząca z Limanowej mistrzyni wciąż zaliczana jest do grona najbardziej utytułowanych polskich sportowców. Ma bowiem na swoim koncie m.in. pięć medali olimpijskich, osiem krążków zdobytych na mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym, cztery Kryształowe Kule, a także cztery trofea dla najlepszej zawodniczki podczas prestiżowego Tour de Ski.
Justyna Kowalczyk-Tekieli kończy 41 lat. Wybitna biegaczka narciarska zamieściła w sieci wymowny wpis
Ostatnie miesiące nie były łatwe dla Justyny Kowalczyk-Tekieli. 17 maja ubiegłego roku była już biegaczka narciarska straciła bowiem męża. Kacper Tekieli zginął w lawinie na krótko po zdobyciu szczytu Jungfrau w Szwajcarii. W tym alpejskim kraju wybitny polski wspinacz realizował swój ambitny projekt zdobycia wszystkich czterotysięczników w Alpach.
Wdowa po zmarłym alpiniście na swój sposób przeżywała okres żałobny. Multimedalistka olimpijska obiecała mężowi, że po jego śmierci wraz z synkiem Hugo będzie w pełni korzystać z uroków życia, podróżując po świecie i zdobywając górskie szczyty. W mediach społecznościowych dzieliła się wirtualnymi pocztówkami z tych podróży. Tym razem jednak kobieta zamieściła w sieci nieco inny wpis.
19 stycznia utytułowana polska sportsmenka kończy 41 lat. Z tej okazji czterokrotna triumfatorka Tour de Ski zamieściła na swoich profilach społecznościowych wyjątkowy wpis, w którym niejako podsumowała ostatnie miesiące swojego życia. Słowa emerytowanej biegaczki narciarskiej niejednego kibica wzruszą do łez.
Czterdziestojednoletnia. Lubię ją. Płaczącą, śmiejącą się, tęskniącą, bijącą rekordy, nie mającą chęci wstać z łóżka, silną, zdystansowaną, bezkompromisową. Prawdziwą. Zaimponowała mi w minionych miesiącach. Pierwszy raz w życiu











